Radomsko było ostatnim miastem w Łódzkiem, które odwiedził w środę polityk w ramach kampanii wyborczej Trzaskowskiego.
Jak mówił, potrzebna jest duża mobilizacja, bo wynik wyborczy jest otwarty. "Wiemy doskonale, jak ta władza boi się niezależnego prezydenta, który będzie patrzył na ręce. Prezydenta, który nigdy nie dopuści do tego, aby ministrem sił zbrojnych był Antoni Macierewicz. (…)człowiek, który całą swoją obecną polityczna karierę zbudował na kłamstwie dzielącym Polaków" – mówił na spotkaniu z mediami.
Według Budki, jeśli obecny prezydent Andrzej Duda wygra, to Macierewicz nadal będzie "współrządzącym tym krajem".
Zdaniem Budki niedzielne wybory to wybór pomiędzy silnym prezydentem, jakim jest kandydat Koalicji Obywatelskiej, który odbuduje narodową wspólnotę, patrzy w przyszłość, który opiera się nie tylko na takich wartościach jak demokracja, ale i samorządność, poszanowanie prawa, europejskość, a ludźmi "absolutnie niedorosłymi do roli, którą sprawują".
"Prezydent Andrzej Duda nigdy nie powinien sprawować tej funkcji, a udowodnił swoją niestabilność ostatnimi wypowiedziami. Dziś apeluję o wzięcie udziału w tych wyborach, o wybór Polski otwartej, uśmiechniętej, tolerancyjnej, demokratycznej. O zagłosowanie na Rafała Trzaskowskiego"
– mówił.
Również towarzyszący mu czołowi politycy Platformy apelowali o wzięcie udziału w niedzielnych wyborach. Ich zdaniem każdy oddany głos może być tym decydującym, na wagę zwycięstwa. Prosili, aby zachęcać, namawiać, agitować zwłaszcza tych niezdecydowanych, by poszli do urn i zagłosowali na Trzaskowskiego. Ich zdaniem to, kogo Polacy wybiorą w niedzielę, na wiele lat decydować będzie o kierunku, w którym zmierzać będzie nasz kraj.
W środę szef PO - w ramach kampanii sztabu Trzaskowskiego w Łódzkiem - spotkał się wcześniej z mieszkańcami Rawy Mazowieckiej, Tomaszowa Mazowieckiego i Piotrkowa Trybunalskiego.