Uniwersytet poinformował, że decyzja o zwolnieniu z opłat zapadła m.in. w związku z represjami, które dotykają także młodzież akademicką. Jest to także wyraz solidarności społeczności akademickiej UAM ze społeczeństwem Białorusi i "poparcia dla jego walki o wolną, demokratyczną, obywatelską i praworządną Białoruś".
– poinformowali w przekazanym komunikacie rektor UAM prof. Andrzej Lesicki oraz rektor elekt prof. Bogumiła Kaniewska.
W minionym roku akademickim na UAM studiowało 232 studentów z Białorusi.
Protesty na Białorusi trwają od wyborów prezydenckich 9 sierpnia, w których według oficjalnych danych ubiegający się o reelekcję Alaksandr Łukaszenka miał zdobyć 80,1 proc., a kandydatka opozycji Swiatłana Cichanouska - 10,1 proc. głosów. Wyniki zostały sfałszowane. Podczas protestów powyborczych w kraju co najmniej trzy osoby zginęły, a 200 zostało rannych. W ubiegłym tygodniu zatrzymano blisko 7 tys. osób. Wiele brutalnie pobito. Jest kilkudziesięciu zaginionych.