Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

FBI ściga agentkę Rosji. Natalia Burlinowa w Fundacji Batorego "walczyła o demokrację w Polsce"

Federalne Biuro Śledcze poszukuje Natalii Burlinowej - agentki rosyjskiego wywiadu, której amerykański sąd postawił zarzut działalności szpiegowskiej. Polskie konotacje Burlinowej to przede wszystkim działalność w Fundacji Batorego. Fundacji, która – będąc jednym z operatorów funduszy norweskich – hojnie wspierała organizacje lewicowo-liberalne, a także bezkompromisowo krytykowała polski rząd w szeregu kluczowych spraw.

Autor:

WANTED BY THE FBI – NATALIA BURLINOVA” – informacja na stronie amerykańskich służb ukazała się wskutek wydanego nakazu aresztowania Burilnovej przez sąd w Waszyngtonie. Decyzja zapadła w kwietniu br.

FBI podaje konkretne dane: Natalia Burlinowa, urodzona 22.07.1983, brązowe włosy, obywatelka Rosji, urodzona w Ramienskoje (obwód moskiewski). Włada językami rosyjskim, angielskim oraz hiszpańskim.

Kobiecie zarzuca się szpiegostwo na rzecz Rosji, działalność na szkodę Stanów Zjednoczonych. Burlinowa miała spiskować z funkcjonariuszami FSB w celu werbowania obywateli USA, pod przykrywką ich udziału w programie „Spotkanie z Rosją”. FSB miało też finansowo wspierać jej działalność. W zamian za to, Burlinowa miała wskazywać konkretnych obywateli USA, którzy byli przychylni Rosji. Ponadto przekazywała rosyjskim służbom dane wrażliwe oraz fotografie.

Burlinowa w Fundacji Batorego

Mimo, że amerykański rząd od miesięcy poszukuje kobiety, na stronie Fundacji Batorego dalej widnieje jej nota biograficzna.

„Natalia Burlinowa (ur. 1983) – dyrektorka programów Fundacji Wsparcia Dyplomacji Publicznej im. A. M. Gorczakowa. Politolożka, dr. Kieruje organizacją Kreatywna Dyplomacja. Wcześniej ekspertka Fundacji Historyczne Perspektywy, pracowała w dziale zagranicznym Agencji Informacyjnej RIA Novosti i prowadziła program publicystyczny poświęcony sytuacji wewnętrznej i zagranicznej Rosji w rozgłośni Goworit Moskwa. Ekspertka w dziedzinie dyplomacji publicznej i polityki informacyjnej”

– czytamy.

Fundacja Batorego - jak podaje na swojej stronie - "walczy o demokrację w Polsce". Jest jednym z operatorów środków z funduszy norweskich – środków finansowych wypłacanych przez Norwegię, Islandię i Liechtenstein państwom UE. O organizacji media szeroko rozpisywały się pod koniec 2022 roku. To wtedy Fundacja przegrała z Ordo Iuris, będąc zmuszoną do ujawnienia szczegółów przyznawania funduszy norweskich.

70 proc. zagranicznego wsparcia dla Fundacji Batorego pochodzi od instytucji związanych z George'em Sorosem. Nie jest więc zaskoczeniem, że lwia część pieniędzy trafiała do lewicowych organizacji.

Tylko w najświeższych sprawach, Fundacja zabierała krytyczne stanowisko ws. m.in. projektu „Lex Czarnek 3.0”, „zagrożenia dla wolności i niezależności mediów” czy państwowej komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów w latach 2007-2022.

Burlinowa wystawia laurkę Putinowi w polskich mediach

Mowa o wywiadzie, jakiego Burlinowa udzieliła Tygodniku Powszechnemu w 2013 roku. W rozmowie padały m.in. takie zwroty:

  • „Ależ w Rosji jest demokracja! Nigdy nie żyliśmy w tak wolnym kraju i społeczeństwie. Nigdy w historii Rosjanie nie mieli tyle wolności. Nie zgodzę się, że Rosja Władimira Putina to dyktatura”;
  • „Tradycyjnie, od lat 90. ta krytyka dotyczy ucisku społeczeństwa obywatelskiego i stanu demokracji, a przecież prezydent nie jest przeciwnikiem społeczeństwa obywatelskiego. Wręcz przeciwnie: to za jego rządów nasze społeczeństwo stało się bardziej obywatelskie”;
  • „Oczywiście Putin popełniał błędy, ale z punktu widzenia historii, gdy spojrzy się na niego za sto lat, to myślę, że będzie oceniany jako ten prezydent, który w pewnym sensie ocalił Rosję”.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane