Zmasowana fala fałszywych alarmów, wywołująca interwencje służb, dotknęła Telewizję Republika i jej dziennikarzy. Policjanci weszli do domu prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza, skuwając kajdankami jego asystentkę. Policja poinformowała, że w sprawie fałszywych alarmów zatrzymano 53-letniego mężczyznę, lecz zwolniła go, twierdząc, że doszło do kradzieży jego danych i jest on w tej sprawie kolejnym pokrzywdzonym. Kolejnym, bo dwaj youtuberzy twierdzą, że to ich dane wykorzystywane są do wywoływania fałszywych alarmów - i to już od dłuższego czasu.
Co więcej, portal Niezalezna.pl ujawnił dziś nowe informacje dotyczące interwencji w domu Tomasza Sakiewicza, prezesa Telewizji Republika. Choć wcześniej media informowały, że działania służb miały związek z mailem zawierającym groźbę samobójczego zamachu, nasze najnowsze ustalenia wskazują, że policja podjęła interwencję dopiero po późniejszym "czerwonym alercie" przekazanym przez infolinię Rzecznika Praw Dziecka.
Dotarliśmy do szczegółowych policyjnych zapisów, które pozwalają odtworzyć przebieg wydarzeń niemal minuta po minucie. Z dokumentów wyłania się jednak kilka niewyjaśnionych kwestii - m.in. dlaczego funkcjonariusze uruchomili kamery nasobne dopiero po pewnym czasie oraz czy prokuratura zdecyduje się ujawnić pełne nagranie z interwencji. W sprawie pojawia się również wątek działań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Szczegóły w tekście: Nowe fakty ws. interwencji u Sakiewicza. Policjanci włączyli kamery z opóźnieniem. Dwa równoczesne zgłoszenia
We wtorek minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński poinformował o skierowaniu pozwu wobec Telewizji Republika. Chodzi o ujawnienie tożsamości jednego z policjantów, którzy odmawiali wylegitymowania się podczas wtargnięcia do domu Tomasza Sakiewicza. Na wpis Kierwińskiego odpowiedział szef wydawców stacji Jarosław Olechowski, który wskazał, że Republika pokazała publicznie dostępne dane.
Kierwiński z informacją w Senacie
Niezależne media oraz opozycja domagają się od kilku dni pilnej reakcji rządu ws. ataków na dziennikarzy stacji Domu Wolnego Słowa. Niemniej, poza kpiącymi komentarzami czy próbami przemilczenia sprawy, do tej pory nie zareagowano w żaden sposób.
W środę Stanisław Karczewski, senator PiS poinformował na platformie X: "klub senatorów PiS złożył wniosek o pilną informację ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie działań służb w siedzibach niezależnych mediow. To co wydarzyło sie w ostatnim czasie w @RepublikaTV i @wPolscepl musi zostać wyjaśnione!".
Klub senatorów @pisorgpl złożył wniosek o pilną informację ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie działań służb w siedzibach niezależnych mediow. To co wydarzyło sie w ostatnim czasie w @RepublikaTV i @wPolscepl musi zostać wyjaśnione! pic.twitter.com/vkczXAgEnA
— Stanisław Karczewski (@StKarczewski) May 20, 2026
W czwartek rano, chwilę po starcie obrad Senatu, Marek Pęk, również senator PiS, przekazał:
"Dziś w Senacie informacja ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie działań służb w siedzibach niezależnych mediow. Została właśnie wprowadzona jako przedostatni punkt porządku obrad bieżacego posiedzenia".
Dziś w Senacie informacja ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie działań służb w siedzibach niezależnych mediow. Została właśnie wprowadzona jako przedostatni punkt porządku obrad bieżacego posiedzenia. @RepublikaTV https://t.co/oWsgD11FIq
— Marek Pęk (@Marek_Pek) May 21, 2026