Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Atak na Uniwersytecie Warszawskim. Ofiarą Paweł Łatuszka. "Rzucił we mnie, krzyczał"

Paweł Łatuszka został zaatakowany na terenie Uniwersytetu Warszawskiego. "Napastnik rzucił we mnie przedmiot i krzyczał na całą salę" - tak całe zajście opisuje białoruski dyplomata. Sprawca został ujęty.

Na terenie Uniwersytetu Warszawskiego odbywały się dziś uroczystości z okazji jubileuszu 35-lecia Studium Europy Wschodniej. Jednym z gości był Paweł Łatuszka - były ambasador Białorusi w Polsce, przedstawiciel białoruskiej opozycji i przeciwnik dyktatora Alaksandra Łukaszenki.

Reklama

W trakcie uroczystości doszło do skandalu. Łatuszka został zaatakowany.

Napastnik rzucił we mnie przedmiot i krzyczał na całą salę, że jestem „zdrajcą i chciałem spalić całą opozycję, powtarzając wczorajsze kłamstwa Łukaszenki. Obecnie jest zatrzymany przez policję. W ostatnich dniach otrzymywałem kilkanaście gróźb dla mojego życia i zdrowia, porwania i zabójstwa, także ostatnie dziś rano.

– napisał Łatuszka na X.com.

Napastnikiem ma być 35-letni obywatel Białorusi. Trwają czynności dotyczące przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej.

Paweł Łatuszka od 2020 roku otrzymuje groźby pozbawienia go życia. Z informacji Prokuratury Krajowej wynika, że w sierpniu 2022 r. w Piasecznie agent działający na rzecz obcego wywiadu miał nakłaniać inną osobę do pozbawienia życia Łatuszki. 

To kolejny atak na UW

To kolejne niebezpieczne zdarzenie, do którego doszło na terenie Uniwersytetu Warszawskiego. Niedawno cała Polska żyła zbrodnią, jakiej dokonał 22-letni student Mieszko R. - zaatakował on siekierą 53-letnią portierkę, która zamykała drzwi do Audytorium Maximum. Kobieta nie przeżyła ataku i zmarła na miejscu. Na pomoc kobiecie ruszył 39-letni pracownik Straży UW, któremu napastnik również zadał dotkliwe rany. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama