Krystian Markiewicz oraz Anna Korwin-Piotrowska, którzy we czwartek złożyli “ślubowanie” bez obecności prezydenta, są czynnymi sędziami. Markiewicz jest sędzią Sądu Okręgowego w Katowicach, natomiast Korwin-Piotrowska prezesem Sądu Okręgowego w Opolu.
Zgodnie z przepisami prawa oboje powinni zrzec się statusu sędziego sądów powszechnych najpóźniej w dniu złożenia ślubowania. Mimo jasnych w tym względzie przepisów prawa obowiązku tego nie dopełnili.
W TVN24, Anna Korwin-Piotrowska stwierdziła, że nie ma obowiązku zrzeczenia się, a ewentualną decyzję uzależniała od "względów praktycznych.
Zaznaczyła, że przepisy nie nakładają takiego obowiązku na sędziego, który obejmuje funkcję sędziego TK.
- Tak samo nie wymagają też zrzeczenia się urzędu sędziego sądu powszechnego przy objęciu urzędu sędziego Sądu Najwyższego. Praktyką było, że sędziowie sądów powszechnych, którzy obejmowali funkcje w Sądzie Najwyższym, nie zrzekali się swoich funkcji - powiedziała.
Zadeklarowała jednak, że po dopuszczeniu do pracy w TK przez prezesa Trybunału, jeżeli będą tego wymagały „względy praktyczne”, to jest gotowa zrzec się swojej funkcji prezes Sądu Okręgowego w Opolu.
Brak zrzeczenia się urzędu sędziego sądu powszechnego jest szeroko krytykowany przez liczne środowiska prawnicze.
Pismo do Żurka
Korwin-Piotrowska, prezes SO w Opolu, skierowała pismo do ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka, "w związku z zakończeniem stosunku służbowego w Sądzie Okręgowym w Opolu".
Sędzia twierdzi w nim, że "wedle jej najlepszej wiedzy, najpóźniej z dniem 10 kwietnia 2026 r. objęła skutecznie urząd sędziego TK, a co za tym idzie, doszło do dorozumianego wygaśnięcia stanowiska sędziego Sądu Okręgowego w Opolu, a w znaczeniu techniczno-organizacyjnym - do przekształcenia w stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego".
Dodała, że nie zamierza składać oświadczeń o zrzeczeniu się urzędu [sędziego sądu powszechnego]. Stwierdziła, że art. 98 par. 2 Ustawy o ustroju sądów powszechnych "nie obejmuje swoim zakresem wybory na stanowisko sędziego TK".
Mieć ciastko i zjeść ciastko
Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski wskazali, że w myśl przywołanego przepisu "sędzia wybrany do pełnienia funkcji w organach państwa jest obowiązany zrzec się niezwłocznie swojego urzędu".
"Co więcej - art. 98 par. 3 ww. ustawy jest ściśle skorelowany z 9-letnią kadencją sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia, który zrzekł się urzędu z przyczyn określonych w art. 98 par. 2, może powrócić na urząd sędziego i poprzednio zajmowane stanowisko, jeżeli przerwa w pełnieniu obowiązków sędziego nie przekracza dziewięciu lat"
- czytamy we wpisie PdP.
🥁
— Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) April 14, 2026
Na witrynie Sądu Okregowego w Opolu opublikowano pismo sędzi Anny Korwin - Piotrowskiej.
Wynika z niego wprost, że Pani Anna Korwin - Piotrowska nie zamierza zrzec się stanowiska w sądzie powszechnym.
Tymczasem po myśli art. 98 & 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych: sędzia… pic.twitter.com/a08H52WaWK
Ustawa prawo o ustroju sądów powszechnych
Art. 98. § 2. Sędzia, który został mianowany, powołany lub wybrany do pełnienia funkcji w organach państwowych, samorządu terytorialnego, w służbie dyplomatycznej,
konsularnej lub w organach organizacji międzynarodowych oraz ponadnarodowych działających na podstawie umów międzynarodowych ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską, jest obowiązany zrzec się niezwłocznie swojego urzędu, chyba że przechodzi w stan spoczynku.
§ 3. Sędzia, który zrzekł się urzędu z przyczyn określonych w § 2, może powrócić na urząd sędziego i poprzednio zajmowane stanowisko, jeżeli przerwa w pełnieniu obowiązków sędziego nie przekracza dziewięciu lat, chyba że pełnił funkcje sędziowskie lub prokuratorskie w międzynarodowych lub ponadnarodowych organach sądowych
Szefowa Krajowej Rady Sądownictwa, sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, oceniła, że "Korwin-Piotrowska wymyśliła, jak mieć ciasto i go zjeść".
- Uważa, że stosunek służbowy sędziego sądu okręgowego przekształca się z mocy prawa w stosunek sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Nowe. Nie znałam - wskazała.
Markiewicz się zrzekł
Tymczasem urzędu sędziego sądu powszechnego na mocy art. 98 par. 2 usp zrzekł się - co podało TOK FM, a potem potwierdziła "Rzeczpospolita" - Krystian Markiewicz, dotychczasowy sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach.
Krystian Markiewicz potwierdził to w rozmowie z mediami po wyjściu z budynku Trybunału Konstytucyjnego.
"Antysędziowie" na korytarzu
Dziś "antysędziowie" obecni byli ponownie w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego.
Ani do części z gabinetami nie mamy wstępu, ani do tzw. saloniku, o którym kiedyś była mowa, że będziemy mogli korzystać. Okazało się, że to dla osób z zewnątrz, a my nie jesteśmy do końca z zewnątrz, więc mogliśmy siedzieć na korytarzu
- relacjonował mediom Krystian Markiewicz.
Przekazał, że wspomniana czwórka wybrana do TK złożyła do dyrektor Trybunał pisma, w których zażądano dostępu do systemu informatycznych, do "wszystkich tych rzeczy, które są związane z wykonywaniem obowiązków pracowniczych".
Pytany przez dziennikarzy, stwierdził, że "nie wie", jakie jest rozwiązanie obecnej sytuacji wokół TK.
- Na pewno nie powinno być tak, że w państwie UE, w środku Europy, nie działa sąd konstytucyjny - dodał.
Podejmiemy wszystkie kroki prawne tak, aby objąć i zacząć orzekać w Trybunale Konstytucyjnym
- powiedziała z kolei mediom Anna Korwin-Piotrowska.
Zapytana, czy spotkanie z prezydentem Karolem Nawrockim byłoby wyjściem z tego impasu, odparła, że "bardzo chętnie spotkaliby się również z prezydentem".
Dziennikarze byli także zainteresowani, czy sędziowie, którzy przyszli zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami "podpisać listę obecności" w TK zostali ugoszczeni przez pracowników. - Poprosiliśmy o wodę i dostaliśmy ją - przyznała sędzia.
Dodała jednak, że nie mają kart dostępu do budynku, ani nie mogą wjeżdżać na teren TK samochodami. Przekazała, że takie polecenie wydał prezes TK Bogdan Święczkowski urzędnikom podległej sobie instytucji.
Korwin-Piotrowska dopytywana, kiedy zamierza stawiać się w TK przyznała, że będzie jeszcze przez najbliższe dwa dni. - W przyszłym tygodniu kilka dni mnie nie będzie, dlatego że zostałam powołana jeszcze do ministerstwa sprawiedliwości do prowadzenia egzaminu zawodowego - powiedziała i zaznaczyła, że prezes TK został poinformowany o jej dodatkowych zajęciach, które zamierza kontynuować.
Spotkanie z prezesem TK miało trwać kilkanaście minut i mieć zdaniem sędzi charakter "bez zarzutu". Potem prawnicy siedzieli na korytarzu