Premier Donald Tusk powiedział w poniedziałek po rozmowie z premier Danii Mette Frederiksen, że Polska chce uczestniczyć w pracach nad budową europejskiej żelaznej kopuły. Formuła European Sky Shield Initiative (ESSI) została zaproponowana przez Niemcy w 2022 r. Początkowo przystąpiło do niej 15 państw. Obecnie w inicjatywie uczestniczy 21 krajów.
Inicjatywa jest krytycznie oceniana przez poprzedni rząd.
Dziś temat ochrony przeciwrakietowej Polski był dyskutowany podczas panelu w ramach konwencji PiS w Warszawie.
- Dlaczego naruszyciele polskich granic wlatują i wylatują, przez nikogo nie atakowani? Dotyczy to z jednej strony prowokacji, które mogą się wydarzyć np. poprzez wlot śmigłowca, zrobienie kilku okrążeń i powrót na Białoruś, taka sytuacja miała miejsce. Takie naruszenia odbywają się dość często w perspektywie kilku lat. Gdybyśmy tylko reagowali w sposób chaotyczny, emocjonalny, bylibyśmy już dawno w stanie wojny - mówił gen. pil. Dariusz Wroński.
Dodał, że Wojsko Polskie przypatruje sie każdemu przypadkowi, który będzie naruszycielem granic.
- Każda rakieta może być omyłką lub prowokacją. Jeśli takich prowokacji pojedynczych będziemy mieli więcej, to zapewniam, że zakończą się reakcją naszych wojsk. Kiedy dyżur 24/7 jest pełniony przez Wojsko Polskie, wojna NATO, to dotykamy kwestii tarczy antyrakietowej - powiedział gen. Wroński.
Zaznaczył, że na sprawę obrony przeciwrakietowej należy patrzeć przez pryzmat pięter. Najwyższym jest kosmos, gdzie pierwsze satelity działają na korzyść Polski i NATO.
- Mamy poziom strategiczny, gdzie tarczę nad NATO pełni Redzikowo, osiągnęło gotowość bojową, czego nie mogą Rosjanie wybaczyć. Mamy systemy Wisła, potem Narew i obronę krótkiego zasięgu, nasze wspaniałe Pioruny, i najniższy poziom - samoloty F-35 i F-16, dalej zamówione śmigłowce Apache, czołgi, świetnie wyszkolonych żołnierzy. W ciągu 2-3 lat możemy posiadać wszystko to, co wymieniłem
- powiedział panelista.
Anna Fotyga wskazała, że Polska od lat buduje system oparty o współpracę z NATO i USA, we współpracy z Koreą Południową.
- Wszystko integrujemy z polskim przemysłem obronnym. Wojna Rosji pokazała konsolidację świata niezachodniego przeciwko osłabianemu różnymi sporami Zachodowi. Zachód utrzymuje chwiejną jedność, ona jest potrzebna. Jeśli chodzi o współpracę z USA, to nie autonomia strategiczna, czyli odsuwanie się od USA, tylko wręcz przeciwnie, współpraca gospodarcza, współpraca przemysłów obronnych, która pozwoli zachować przewagę technologiczną przeciwko Rosji Putina, Chinom Jinpinga, Iranowi, Korei Północnej, Kubie
- powiedziała.
W pewnym momencie, głos zabrał obecny na sali Antoni Macierewicz, były szef MON.
- Nie ma europejskiego systemu i nie jest planowany europejski system, tylko niemiecki system. Ten system tzw. obronny jest niemieckim systemem i połowa Europy go nie aprobuje, także Francja, Włochy, Hiszpania, Portugalia. To niemiecki system, który ma pewną cechę - on ma tylko i wyłącznie strukturę obronną, czyli nie ma takiej cechy obronności, która czasem jest potrzebna, czyli ataku. F-35 nie będą tym systemem kierowane. także Apache nie będą tym systemem kierowane, bo one będą miały cechę agresywną. To formuła niemiecka, która jest otwarta na układ z Rosją
– powiedział.