Przemawiając na dziedzińcu Zamku Królewskiego prezydent powiedział, że "dziś, dokładnie w tym momencie, żołnierze ukraińscy toczą zacięte walki, broniąc swojej ojczyzny; bronią Bahmutu, Awdijiwki, Zaporoża i dziesiątków innych miejsc; nadludzkim wysiłkiem powstrzymują rosyjskiego agresora i płacą za to często najwyższą cenę, cenę własnego życia".
Podkreślił, że podziw budzi również postawa całego społeczeństwa ukraińskiego, które "jest zjednoczone i zdeterminowane, żeby bronić swojego państwa", każdego dnia wspiera walczących i "nie dało się zastraszyć pomimo tego, że celem rosyjskich ataków są również obiekty cywilne". Prezydent oświadczył, że te "zbrodnie wojenne muszą zostać osądzone i rozliczone", a "zbrodniarze muszą zostać ukarani".
- Ukraina pokazała, że jest w stanie przeciwstawić się wielkiemu mocarstwu. Putin nie osiągnął żadnych celów, Rosja ponosi ogromne straty. To wielki sukces ukraińskiego państwa, społeczeństwa i sił zbrojnych. Do zakończenia tej wojny droga jest jeszcze daleka. Ukraina potrzebuje wsparcia, dostaw nowoczesnego uzbrojenia. Polska jest jednym z liderów wsparcia. Kto broni swojego domu, ojczyzny, miast i wsi, swoich obywateli, ten pomocy potrzebuje natychmiast. Nie ma czasu na czekanie. Staramy się dostarczać wszystko, czego potrzebuje Ukraina. Dajemy przykład innym państwom, przełamujemy ich opór ws. dostaw broni
– powiedział polski prezydent.
Podkreślił, że Ukraina toczy także walkę o bezpieczeństwo całej Europy. - My Polacy doskonale pamiętamy, co znaczy walczyć o wolność naszą i waszą, dlatego tak bardzo doceniamy waszą odwagę i męstwo i apelujemy na każdym kroku do świata o jeszcze większe wsparcie dla wolnej i niepodległej Ukrainy. To wsparcie będzie poza politycznym sporem, niezależnie od tego, czy rządzi lewica czy prawica - dodał Andrzej Duda.