Państwowa Komisja Wyborcza podała dane z 99,78 proc. obwodów głosowania. Andrzej Duda ma w nich 43,67 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski 30,34 proc. Kandydaci ci zmierzą się w II turze wyborów 12 lipca.
- To jest ponad 2,5 mln głosów więcej niż główny konkurent, z którym pan prezydent zmierzy się w drugiej turze. Nigdy wcześniej - poza rokiem 2000, kiedy wybory rozstrzygnęły się już w pierwszej turze - nie było takiej przewagi po pierwszym głosowaniu
- podkreślił polityk.
Dodał, że "kandydat PO uzyskał w tych wyborach najsłabszy wynik z wszystkich wyborów prezydenckich, w których PO wystawiała swojego kandydata". - Dużo problemów przed naszą konkurencją, ale skłamałbym gdybym powiedział, że się tym martwimy - zaznaczył rzecznik sztabu prezydenta.
Jego zdaniem liczbą, która "powinna cieszyć wszystkich w Polsce", jest frekwencja wynosząca ponad 64 proc. - Obalamy mit, że rzekomo rekordowa frekwencja nie służy obozowi Zjednoczonej Prawicy - zwrócił uwagę Bielan. Podziękował milionom wyborców, którzy zagłosowali w niedzielę na prezydenta Dudę.
- Zachęcamy do głosowania za dwa tygodnie. Dziękujemy wszystkim wolontariuszom, którzy włączyli się w kampanię pana prezydenta Andrzeja Dudy. To były dziesiątki tys. osób w skali całego kraju
- powiedział.
Rzecznik sztabu prezydenta przypomniał, że "pod koniec kampanii brakowało już materiałów wyborczych". - Wydrukowaliśmy w tej kampanii trzykrotnie więcej banerów niż pięć lat temu, ale tych banerów po prostu brakowało. Dlatego już jutro ujawnimy specjalną akcję, dzięki której wszyscy chętni będą mogli pobrać z naszych biur terenowych banery, plakaty, tak żeby powiesić je na swoich ogrodzeniach, balkonach. Zachęcamy wszystkich do tego, żeby w tę kampanię się włączyć - apelował Bielan.
Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel zwrócił uwagę, że Andrzej Duda "ma potencjał do zdobywania nowych głosów".
- Widać, że nie ma dla niego ograniczeń, które prorokowali niektórzy komentatorzy. Widać, że pan prezydent jest prezydentem wszystkich Polaków, co najważniejsze – jest prezydentem polskich spraw. Wyborcy to widzą i na niego głosują, ale potrzebujemy jeszcze jednego wysiłku po to, żeby wygrać wybory 12 lipca, żeby ta wizja Polski, którą prezentuje Andrzej Duda, mogła się ziścić. Wizja Polski solidarnej, sprawiedliwej, która się rozwija i w skali całościowej, ale tej która się rozwija również lokalnie, samorządowo
- przekonywał Fogiel.
Jego zdaniem "to bardzo istotne w czasie wychodzenia z pandemii i walki z globalnym kryzysem". "Z drugiej strony mamy wizję Polski przedstawianą przez kandydata, który jest niewiarygodny, zmienia zdanie za każdym razem kiedy mówi coś na dany temat, kandydata, za którym stoi nieudolność ośmiu lat rządów PO" - ocenił Fogiel.