Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Będzie śledztwo ws. afery KPO? - Żurek jakoś nagle zamilkł. "Ja tu widzę pół kodeksu karnego"

"Zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstw przez udzielających dotacji, pośredników i wyłudzających" - stwierdził prokurator Jacek Skała. I dodał: "ja tu widzę pół kodeksu karnego". Na razie jednak Prokuratura Regionalna w Warszawie poprzestała na komunikacie o "czynnościach sprawdzających", a minister sprawiedliwości prokurator generalny Waldemar Żurek - tak aktywny medialnie w ostatnich dniach- nagle zamilkł.

Gigantyczna afera rządu Donalda Tuska z rozdysponowywaniem środków z KPO. Niemalże z każdą godziną na jaw wychodzą nowe okoliczności, które wywołują jeszcze większe oburzenie opinii publicznej. W gruzy sypie się również narracja polityków koalicji 13 grudnia, że nie wiedzieli, nie słyszeli... Albo że natychmiast zareagowali.

Reklama

„Ministerstwo wiedziało o łodziach – odpowiadało na pytania operatorów, czy łodzie z silnikiem spalinowym mogły być dopuszczane. Pani Minister zapewniała przedsiębiorców, że osobiście interweniowała, by poluzować pierwotne zasady, żeby środki płynęły sprawniej i szybciej”

- ujawniła dzisiaj odwołana prezes PARP, Katarzyna Duber-Stachurska.

Dodając: „kontrolę Pani Minister zleciła tym samym osobom, które zajmują się programem od 1,5 roku, czyli poleciła im skontrolować samych siebie”.

Nic dziwnego, że coraz częściej padają pytania o działania służb, a przede wszystkim prokuratury. Na razie pojawił się jedynie wyjątkowo lakoniczny komunikat:

"Prokuratura Regionalna w Warszawie z urzędu podjęła czynności sprawdzające w związku z doniesieniami medialnym dotyczącymi nieprawidłowości w udzielaniu dotacji z Krajowego Planu Odbudowy". 

To zaskakuje prawników.

"Halo! Prokuraturo Regionalna w Warszawie! Jak tam idą czynności sprawdzające? Wiemy, że jest weekend, ale niektóre dowody mogą być bezpowrotnie utracone" - skomentowało na X stowarzyszenie Ad Vocem. - "Jeżeli komuś wydaje się, że zamknie oczy i usta obywatelom enigmatycznym komunikatem o czynnościach sprawdzających w sprawie przyznawania dotacji z KPO, to jest w błędzie".

"No i gdzie jest i co na ten temat uważa Prokurator Generalny? Może przy tej skali zjawiska warto powołać zespół śledczy?" - dodali.

Zareagował również prok. Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

"Moim zdaniem brak jest powodów do prowadzenia czynności sprawdzających albowiem zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstw przez udzielających dotacji, pośredników i wyłudzających. W tego rodzaju sytuacji zachodzą podstawy prawne do wszczęcia śledztwa"

- napisał.

"Kwalifikacji nie będę podpowiadał, ale jak to mawiał kiedyś mój szef: Panie Jacku ja tu widzę pół kodeksu karnego" - podsumował.

Źródło: niezalezna.pl
Reklama