Tę krótką wymianę zdań z wicemarszałkiem Senatu Adamem Bielanem dziennikarka TVN24 raczej długo popamięta. Wszystko zaczęło się od pytania o głosowanie ws. budżetu na rok 2017. Reporterka dopytywała, dlaczego Senat głosował nad budżetem właśnie dzisiaj, skoro jej zdaniem mógł to zrobić jutro.
Najwyraźniej nieco zdziwiony poziomem pytania wicemarszałek Senatu odparł:- Dlaczego jednak Senat zdecydował się na głosowanie w tym momencie, skoro czas był do jutra do północy, a jeszcze trwają przecież rozmowy w Sejmie... - dopytywała Bielana dziennikarka TVN24.
- A dlaczego nie mogliśmy dzisiaj głosować? Czy TVN24 zgadza się na to, żebyśmy dzisiaj głosowali? Zgodnie z zawiadomieniem rozesłanym przez Marszałka... Pani redaktor powinna znać porządek obrad Senatu. On był rozesłany już dawno. Pierwszy punkt porządku, to była ustawa budżetowa. Nie rozumiem, dlaczego mieliśmy zwlekać z tym do jutra. Jutro, to był ostateczny termin konstytucyjny – oznajmił Bielan.