40-letni Polak został wytypowany do rutynowej kontroli po przylocie z Londynu. Jego bagaż sprawdzono szczegółowo z udziałem psa służbowego Loli, wyszkolonego do wykrywania narkotyków.
„Lola natychmiast zainteresowała się saszetką należącą do mężczyzny, w której znajdowała się kapsułka z białym proszkiem. Wstępny test potwierdził obecność kokainy”
– poinformowała Pomorska Krajowa Administracja Skarbowa (KAS).
Funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni zwrócili również uwagę na nerwowe zachowanie podróżnego, które mogło sugerować, że przewozi on narkotyki w organizmie.
89 kapsułek z kokainą w... żołądku
Mężczyzna, obawiając się o swoje zdrowie i życie, przyznał, że połknął kapsułki z kokainą. Trafił do szpitala, gdzie badanie tomografii komputerowej potwierdziło obecność narkotyków w jego ciele. Łącznie miał przy sobie 89 kapsułek o wadze blisko 0,8 kg. Czarnorynkową wartość zabezpieczonej kokainy oszacowano na prawie 300 tys. zł.
Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za próbę przemytu znacznej ilości narkotyków grozi mu kara do 20 lat pozbawienia wolności.