Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Wspomnienie o Pierwszej Damie

"Pani prezydentowa – dla mnie prywatnie Marylka, bo tak wszyscy przyjaciele zwracali się do pani Kaczyńskiej - wszystko robiła z lekkością, uśmiechem i radością” – wspomniał w rozmowie z

Autor:

"Pani prezydentowa – dla mnie prywatnie Marylka, bo tak wszyscy przyjaciele zwracali się do pani Kaczyńskiej - wszystko robiła z lekkością, uśmiechem i radością” – wspomniał w rozmowie z serwisem internetowym pis.org.pl wieloletni przyjaciel Marii Kaczyńskiej, dyrektor generalny PiS Stanisław Kostrzewski.

„Nie mogę myśleć i nigdy nie myślałem o Marylce bez związku z panem prezydentem” – przyznał Kostrzewski. „Bycie małżeństwem to cecha, która zanika wśród młodych ludzi czy osób w średnim wieku, a Marylka i Leszek, co się bardzo rzadko zdarza, w moich wspomnieniach stanowili jedno” – podkreślił.

„Prywatnie Marylka nigdy do prezydenta nie mówiła inaczej jak Leszeczku, nawet kiedy miała do niego pretensje, wyrażała wtedy te swoje opinie i to były najcudowniejsze chwile, które ja wspominam. Nawet kiedy strofowała, robiła to z takim wdziękiem i taką miłością, że to postronnego obserwatora, jakim byłem wtedy, wręcz rozczulało. Uwielbiałem patrzeć na nich” – przyznał.

„To płynęło z obydwu stron. Ze strony naszego prezydenta niesłychany szacunek do kobiet, taka prawdziwa miłość. To samo otrzymywał od Marylki. Pierwsze skojarzenie - oni stanowili jeden zbiór. Stali obok siebie tak mocno” - zaznaczył.

„Druga rzecz, która przychodzi mi na myśl, wspominając panią prezydentową, to stosunek i miłość do mamy. Maria Kaczyńska z wielką troską i poświęceniem zajmowała się swoją mamą. W takich sytuacjach dopiero widać, co to znaczy prawdziwe człowieczeństwo. Tak jak w przypadku małżeństwa, tak i w przypadku miłości do matki, to był wzorzec” – stwierdził Stanisław Kostrzewski.

„Wszyscy, którzy mieli z Marylką do czynienia podkreślają, że była niesłychanie pogodna, życzliwa, miła, otwarta na wszystkie problemy. Była osobą starannie wykształconą – tak jeśli chodzi o wykształcenie formalne jak o erudycję i oczytanie. Interesowała się wszystkim, począwszy od kwestii związanych z ekologią, opieką nad zwierzętami. Miała wyrobione poglądy w różnych kwestiach i potrafiła swoje zdanie wbrew środowisku i całemu światu wyartykułować. Tym sobie zdobywała szacunek wielu środowisk. Nie znam nikogo, kto by miał choć sporadyczny kontakt z panią prezydentową, a nie mówił o niej z dużym szacunkiem i ciepłem, które potrafiła przekazać” - podkreślił.


Autor:

Źródło:

NAJNOWSZE Polska