W składzie VI kadencji REM zasiadają: Ludwik Arendt, Magdalena Bajer, Ryszard Bańkowicz, Maciej Iłowiecki, Helena Kowalik-Ciemińska, Marek Łochwicki, Barbara Markowska-Wójcik, Nina Nowakowska, Marek Nowicki, Anna Pawłowska, Stanisław Pieniak, Irena Piłatowska-Mądry i Marta Pionkowska.
O tym, kto zostanie nowym przewodniczący REM, Rada zdecyduje na pierwszym, inauguracyjnym posiedzeniu. Jego terminu jeszcze nie ustalono.
Członków REM wybierają na zasadzie konsensusu przedstawiciele Konferencji Mediów Polskich, która skupia większość polskich mediów i środowisk dziennikarskich, m.in. TVP, Polsat, KAI, PAP, Polskie Radio, TV4, SDP, SDRP, KIPA. Niewykluczone, że w najbliższym czasie Konferencja poszerzy się o nowych członków.
Wraz z wyborem REM nowej kadencji ustalono, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przekazuje rotacyjne przewodniczenie Konferencji Mediów Polskich - TVP.
Pierwszą Radę Etyki Mediów Konferencja Mediów Polskich powołała w 1996 r. Od samego początku jej pracami kieruje Magdalena Bajer.
Kadencja Rady trwa dwa lata. W Radzie Etyki Mediów nie mogą zasiadać osoby, które pełnią funkcje polityczne.
REM nie dysponuje żadnymi sankcjami, do jej kompetencji należy wypowiadanie się przy okazji ważnych, budzących wątpliwości etyczne zjawisk w mediach oraz w sprawach związanych z przestrzeganiem Karty Etycznej Mediów z 1995 r.
Karta mówi, że dziennikarz powinien kierować się siedmioma zasadami: prawdy, obiektywizmu, oddzielenia informacji od komentarza, uczciwości, szacunku i tolerancji, pierwszeństwa dobra
odbiorcy, wolności i odpowiedzialności. Zasady zawarte w Karcie rozszerza Dziennikarski Kodeks Obyczajowy z 2002 r.
Przypomnijmy, że po ogłoszeniu 17 października oświadczenia REM, wydanego na prośbę szefowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, red. Krystyny Mokrosińskiej, tego samego dnia dwóch członków Rady będących członkami Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (Teresa Bochwic i Tomasz Bieszczad) wystąpiło z REM. Rada Etyki Mediów podjęła także kolejną kontrowersyjną decyzję zarzucając „Naszemu Dziennikowi” i „Gazecie Polskiej” nierzetelne relacjonowanie wydarzeń związanych z katastrofą smoleńską z 10 kwietnia.