- Wzywam Jarosława Kaczyńskiego na debatę o jakości polskiej opozycji, o tym, jaka opozycja dziś w Polsce powinna być - czy taka rozemocjonowana, niemerytoryczna, czy merytoryczna, twarda, konstruktywna - oświadczyła Kluzik-Rostkowska na konferencji prasowej w Sejmie.
Jak przekonywała, Polsce potrzebna jest opozycja merytoryczna.
- My jesteśmy merytoryczni. Jesteśmy przekonani, że tylko będąc opozycją merytoryczną, twardą, konstruktywną, mającą konkretne propozycje, jesteśmy w stanie wymusić na rządzie działania. Mamy jeszcze 28 tygodni czasu - zaznaczyła szefowa klubu Polska Jest Najważniejsza.
Joanna Kluzik-Rostkowska wyraziła nadzieję, że prezes PiS przyjmie propozycję debaty, którą złożyła Jarosławowi Kaczyńskiemu za pośrednictwem mediów.
Poseł PiS Jarosław Zieliński ocenił w rozmowie z PAP propozycję Kluzik-Rostkowskiej jako groteskową. Jego zdaniem szefowa klubu PJN „podejmując coraz dziwniejsze i coraz bardziej śmieszne inicjatywy, sama stała się postacią groteskową”.
- Jej propozycje są coraz bardziej groteskowe, dlatego uważam, że nie zasługują na komentowanie” - oświadczył.
Według niego liderka PJN „w sposób rozpaczliwy szuka rozgłosu dla siebie i próbuje uchronić się przed nicością polityczną, w którą stacza się w sposób nieuchronny”. Jak ocenił, propozycja Kluzik-Rostkowskiej, to kolejny „rozpaczliwy gest wykonany po to, by istnieć”.
- Nie będzie istnieć, bo wyborcy jej nie chcą. Niczego nowego do życia politycznego nie wnosi, poza awanturnictwem i kalaniem gniazda, z którego wyszła i któremu wiele zawdzięcza - uważa Zieliński.