Rzepliński, który przebywa w Waszyngtonie na 19. Międzynarodowej Konferencji Sędziów tak tłumaczył swoją obecność u Schnepfa:
– Trudno, aby w taki dzień, skoro akurat jestem w Waszyngtonie, żebym nie przyjął zaproszenia od ambasady – cytuje prezesa Trybunału Konstytucyjnego RMF FM. Nawet w Stanach Zjednoczonych Rzepliński komentował sytuację wokół TK i odnosił się do opinii liberalnych komentatorów atakujących polski rząd. "A jakie mają być"? - miał powiedzieć.
– Nie musiałem, bo wiedzą. Czytają gazety, czytają dokumenty – to z kolei odpowiedź na pytanie czy rozmawiał w Waszyngtonie o sytuacji w Polsce związanej z Trybunałem
Fetowanie Rzeplińskiego przez Schnepfa od razu zostało przez niektórych ocenione w mocnych słowach. Zresztą czy powinno to zaskakiwać....
Przypomnijmy, że Ryszard Schnepf od czterech lat jest ambasadorem Polski w Stanach Zjednoczonych. Blisko 60 lat wcześniej do służby dyplomatycznej w Waszyngtonie został skierowany przez sowiecki wywiad wojskowy GRU jego ojciec Maksymilian Sznepf – co ujawniła „Gazeta Polska”. Jako rezydent o pseudonimie Czapla oficjalnie miał pełnić obowiązki attaché wojskowego, morskiego i lotniczego przy Ambasadzie PRL w Waszyngtonie. Ojciec dyplomaty służył w Armii Czerwonej podczas wojny, a po jej zakończeniu zdobył „zasługi” dla komunistycznej władzy w walkach z „bandami”, jak propaganda komunistyczna określała Żołnierzy Niezłomnych walczących z sowieckim najeźdźcą.
Również matka ambasadora Alicja Schnepf była związana z bezpieką systemu komunistycznego. Była m.in. funkcjonariuszem wrocławskiej placówki Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, po czym przeniosła się do pracy w warszawskiej centrali MBP.
Ambasador Ryszard Schnepf, pełniąc swoją funkcję, nie zamierza zachowywać się politycznie neutralnie. W ogniu sporu o agenturalną przeszłość Lecha Wałęsy manifestacyjnie opowiedział się po stronie b. prezydenta. Po ujawnieniu w lutym przez IPN zawartości teczki TW „Bolka”, przejętej po śmierci gen. Czesława Kiszczaka, ambasador brylował na balu jednej z organizacji polonijnych. Główną postacią imprezy był gość honorowy – Lech Wałęsa.
Gdy w 2012 r. Radosław Sikorski wysyłał Schnepfa do USA w roli ambasadora, opozycja z PiS‑u była temu przeciwna.