Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Śmiertelny finał sprzeczki. Zapadły wyroki

Tragiczny finał sprzeczki w Lublinie. Sąd Okręgowy skazał Kamila W. na 2 lata i 4 miesiące więzienia za nieumyślne doprowadzenie do śmierci 61-latka, który po popchnięciu uderzył głową o krawężnik i zmarł w szpitalu. W sprawie skazano także teściową mężczyzny – odpowie za utrudnianie śledztwa i zniszczenie nagrań z monitoringu.

Autor:

Sąd Okręgowy w Lublinie wydał wyrok w sprawie śmierci 61-letniego mężczyzny, do której doszło po sprzeczce przy drodze. 38-letni Kamil W. został skazany na dwa lata i cztery miesiące więzienia za nieumyślne spowodowanie śmierci. Sąd zobowiązał go również do wypłaty po 15 tys. zł zadośćuczynienia trzem członkom rodziny zmarłego.

Kluczowy dowód: nagranie z monitoringu

Jak wskazał sędzia Marek Woliński, przełomowym dowodem w sprawie był zapis z monitoringu. Widać na nim moment, gdy oskarżony z dużą siłą odpycha stojącego na poboczu mężczyznę.

Prokuratura zarzucała 38-latkowi spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym, jednak sąd zmienił kwalifikację czynu.

– Oskarżony wiedział, że takie zachowanie może spowodować upadek na twarde podłoże i uderzenie głową, natomiast nie przewidywał i nie godził się na ciężki uszczerbek i skutek śmiertelny

– uzasadnił sędzia Woliński.

Sąd uwzględnił przy wymiarze kary fakt, że oskarżony nie był wcześniej karany, miał pozytywną opinię środowiskową oraz w trakcie procesu wyraził skruchę i przeprosił rodzinę ofiary.

Teściowa pomagała zacierać ślady

W sprawie skazano również teściową oskarżonego, Annę B. Kobieta usłyszała wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz karę grzywny w wysokości 3 tys. zł za utrudnianie śledztwa.

Zdaniem sądu jej działania miały pomóc zięciowi uniknąć odpowiedzialności. Twierdziła, że 61-latek sam upadł, a monitoring w jej sklepie nie działał.

Analiza billingów wykazała jednak, że już następnego dnia po zdarzeniu kontaktowała się z serwisem i zleciła m.in. formatowanie dysku twardego. W efekcie nagranie zostało usunięte i odzyskane dopiero dzięki pracy biegłego.

Tragiczne zdarzenia po imprezie

Do zdarzenia doszło pod koniec lipca 2023 roku w Ostrowie Lubelskim. Tego dnia Anna B. i jej mąż organizowali w remizie spotkanie rodzinne, w którym uczestniczył także Kamil W.

W pewnym momencie do pobliskiego sklepu po alkohol przyjechał 61-latek. Po wyjściu próbował wrócić do domu autostopem, stojąc przy krawędzi jezdni. Był nietrzeźwy.

Z ustaleń prokuratury wynika, że również będący pod wpływem alkoholu Kamil W. podszedł do niego i zaczął się agresywnie zachowywać – przeszkadzał w zatrzymywaniu samochodów, zabrał mu czapkę i ją kopnął. Następnie popchnął go z dużą siłą.

61-latek upadł i uderzył głową o krawężnik. W ciężkim stanie trafił do szpitala. Siostrze powiedział jedynie, że ktoś go uderzył, ale nie wiedział kto. Lekarze zawiadomili policję, podejrzewając udział osób trzecich.

Mimo wysiłków medyków mężczyzna zmarł po ośmiu dniach w szpitalu w Lublinie.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej