Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tym co mogli zapomnieć - o operacji "Alfa" i pewnym głosowaniu w Sądzie Najwyższym

Dzisiaj politycy opozycji i dziennikarze mediów liberalnych pieją z zachwytu nad Sądem Najwyższym, który włączył się w awanturę wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Autor:

Dzisiaj politycy opozycji i dziennikarze mediów liberalnych pieją z zachwytu nad Sądem Najwyższym, który włączył się w awanturę wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zapominając o grzeszkach z przeszłości w tymże sądzie. Nierozliczonych.

Śledztwo dotyczące korupcji w Sądzie Najwyższym toczyło się wiele lat., a wyjaśnieniem skandalu zajmowali funkcjonariusze CBA .

"Przez prawie cztery lata Centralne Biuro Antykorupcyjne gromadziło dowody ws. korupcji w świecie palestry i sądownictwa"  - pisała w październiku 2012 roku "Gazeta Polska", która ujawniła szczegóły opeacji o kryptonimie "Alfa".


Na czym polegał skandal - sędzia Sądu Najwyższego pomagał (rozpracowywanemu przez CBA) pośrednikowi w napisaniu pisma procesowego do SN, które inny sędzia SN – po kontakcie z tym pośrednikiem - przyjął do rozpoznania.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ujawniamy szczegóły śledztwa ws. korupcji w SN

Śledztwo zostało jednak umorzone.  Media podały kilka dni temu, że obecnie Prokuratura Krajowa jeszcze raz przeanalizuje akta sprawy.

Był jeszcze skandal, który opisywaliśmy w lipcu zeszłego roku.

"Sąd Najwyższy odrzucił wniosek IPN o uchylenie immunitetu sędziemu SN w stanie spoczynku Leopoldowi Nowakowi, który w 1982 r. skazał bezprawnie na mocy dekretu o stanie wojennym Patrycjusza Kosmowskiego, lidera Solidarności z Podbeskidzia. SN sam przyznał, że mógłby nie odrzucać wniosku IPN, ale tego nie zrobił, bo... nie dopatrzył się niczego złego w surowym wyroku zasądzonym w stanie wojennym. "


CZYTAJ WIĘCEJ: Sad Najwyższy ochrania sędziów z PRL. "Swój" człowiek w todze pozostanie bezkarny

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej