Sad Najwyższy ochrania sędziów z PRL. "Swój" człowiek w todze pozostanie bezkarny

Sąd Najwyższy odrzucił wniosek IPN o uchylenie immunitetu sędziemu SN w stanie spoczynku Leopoldowi Nowakowi, który w 1982 r.

Piotr Galant/Gazeta Polska
Sąd Najwyższy odrzucił wniosek IPN o uchylenie immunitetu sędziemu SN w stanie spoczynku Leopoldowi Nowakowi, który w 1982 r. skazał bezprawnie na mocy dekretu o stanie wojennym Patrycjusza Kosmowskiego, lidera Solidarności z Podbeskidzia. SN sam przyznał, że mógłby nie odrzucać wniosku IPN, ale tego nie zrobił, bo... nie dopatrzył się niczego złego w surowym wyroku zasądzonym w stanie wojennym. 

Katowicki oddział IPN zwrócił się do Sądu Najwyższego o zgodę na ukaranie sędziego tego sądu w stanie spoczynku za zbrodnie komunistyczne, polegające na represji bezprawnego pozbawienia wolności działacza Solidarności. SN nie dopatrzył się jednak niczego złego w wyroku z stanu wojennego i odmówił uchylenia immunitetu swojemu sędziemu w stanie spoczynku. 

Sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku Leopold Nowak odpowiada za bezprawny w PRL surowy wyrok pozbawienia wolności za działalność antykomunistyczną Patrycjusza Kosmowskiego. Nowak w 1982 r. jako sędzia Sądu Wojewódzkiego w Bielsku-Białej skazał lidera „S” Kosmowskiego na mocy dekretu o stanie wojennym na 6 lat więzienia i dodatkowe 3 lata pozbawienia praw publicznych. W tym samym orzeczeniu sędzia Nowak wyznaczył karę roku więzienia dla Jerzego Jachnika, który po 13 grudnia ukrywał Kosmowskiego w swym mieszkaniu. Wyrok został zasądzony bezprawnie, gdyż przepisy dekretu o stanie wojennym nie obowiązywały w momencie rzekomego ich naruszenia przez skazanych.

Nowak, orzekając w Sądzie Wojewódzkim w Bielsku Białej 25 marca 1982 r., skazywał swoje ofiary w stanie wojennym w trybie doraźnym. Tryb ten nie przewidywał odwołania się od wyroku i wiązał się ze stosowaniem wyjątkowo surowych kar. 

Kosmowski po wyroku trafił za kraty, bo Rada Państwa nie skorzystała z prawa łaski wobec niego. Wyszedł 25 lipca 1984 r., na mocy amnestii. 

W 1994 r. bielski sąd wznowił postępowanie dotyczące Kosmowskiego i Jachnika, uchylił wyrok skazujący i uniewinnił działacza, uznając, że w wyroku skazującym sąd naruszył zasadę niedziałania prawa wstecz, bo skazał Kosmowskiego za czyny z pierwszych dni stanu wojennego, gdy dekret o jego wprowadzeniu jeszcze nie obowiązywał. 

Sędziowie SN we wtorek odrzucili wniosek IPN, powołując się na uchwałę SN z 2007 r. – Stwierdza ona, że nie można sędziów sądzić za zarzut naruszenia zasady niedziałania prawa wstecz w związku ze sprawami z pierwszych dni stanu wojennego – uzasadniał sędzia Tomasz Artymiuk, który z kolei ma za sobą... PZPR-owską przeszłość. 

Sędzia Nowak w 1982 r. za surowe wyroki uzyskał życiowy awans do Warszawy, gdzie do 1991 r. pełnił funkcję sędziego Sądu Najwyższego. W wolnej Polsce pozostaje bezkarny.

Zapytaliśmy po wyroku sędziego Nowaka, dlaczego służył totalitarnemu systemowi, zasądzając surowe wyroki w stanie wojennym. – Nie mam sobie nic do zarzucenia – stwierdził. 

Uchwała sądu jest nieprawomocna. IPN może zaskarżyć decyzję Sądu Najwyższego i skierować sprawę do rozpatrzenia rozszerzonemu składowi SN. 







 

 

Źródło: niezalezna.pl

Maciej Marosz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo