Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Agata Młynarska i jej opowieść o „500+”.„Wymyśliła historyjkę, żeby manipulować ludźmi”

Agata Młynarska opisała na Facebooku pewne zdarzenie z domu jej znajomych. Rodzina, dwójka dzieci i niemal kłótnia o pieniądze z rządowego programu „Rodzina 500 plus”.

Autor:

Agata Młynarska opisała na Facebooku pewne zdarzenie z domu jej znajomych. Rodzina, dwójka dzieci i niemal kłótnia o pieniądze z rządowego programu „Rodzina 500 plus”. Starsze dziecko miało powiedzieć do młodszego: „gdyby mnie nie było, nie byłabyś druga i nie miałabyś tych 500 zł” i dodało „przynajmniej mogłabyś się podzielić”. Pod wpisem Młynarskiej pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci ostro skrytykowali opowieść telewizyjnej prezenterki. „Jak ma ktoś trochę oleju w głowie to już wie że 500+ to pomoc dla rodziny, a nie konkretnego dziecka!!” – napisał jeden z nich.
 
Internauci punktują wpis Młynarskiej. Dziennikarka opisała, jak to starsze dziecko odchodzi obrażone od stołu, ponieważ „nie dostanie 500 zł”. I Dodała:

„Przypuszczam, że nikt uchwalając ustawę o 500 plus o tym nie pomyślał. Ale wierzcie mi, poza oczywistymi niesprawiedliwościami, absurdami i nikczemnościami, które zapewne pojawią się przy okazji wydawania tych pieniędzy, warto pomyśleć, czym zaowocuje wkurzenie pierworodnych! Oj…będzie się działo!”
 
W wielu wypowiedziach internautów dominuje argument, że rządowy program skierowany jest do rodzin, a nie do poszczególnych dzieci.
 
„Szanowna Pani Agato, przepraszam ale może już wystarczy tych głodnych kawałków o tym jaka to krzywda się dzieje pierworodnym dzieciom. Przepraszam ale tego nie kupuję. Kasę na rachunek bankowy otrzymają rodzice i to oni będą tą kasę wydawać. Oni a nie drugie czy też kolejne dziecko. Ja mam dwójkę dzieci i żadne nie jest o tą kasę zazdrosne. Może czas skończyć już tą polityczną nagonkę bo zaczyna być to groteskowe i śmieszne”
 
Kolejny z internautów przypuszcza, że historia ta została wymyślona.
 
„Trzeba być szczególnie źle wychowanym żeby komentować rozmowę przy stole będąc gościem. Prawda jest taka że wymyśliła Pani tą historyjkę żeby dalej manipulować ludźmi. Jak ma ktoś trochę oleju w głowie to już wie że 500+ to pomoc dla rodziny a nie konkretnego dziecka!! Jeśli nie chce to i tak nie zrozumie”.
 
Sprawę doskonale skwitował jeden z użytkowników:
 
„A ja dalej nie rozumiem dlaczego te 500 zł ma być oddane dziecku? Pieniądze powinni rodzice rozporządzić tak by cala rodzina skorzystała. To nie jest kieszonkowe dla drugiego dziecka!!!”.
 
Element „kieszonkowego” przewija się przez mnóstwo wpisów. W jednym z komentarzy nawiązano do owej „profesorskiej” rodziny.
 
W biedniejszych rodzinach nie będzie takich problemów, 500+ pójdzie na potrzeby wszystkich dzieci, skoro profesorska rodzinka traktuje 500+ jak kieszonkowe dla córeczki to niech zafundują starszemu synowi również 500 zł na wydatki, jestem pewna że ich stać a starszy syn nie będzie przez to sfrustrowanym nastolatkiem. Błąd tkwi w podejściu jego rodziców do tego tematu”.
 
Cały wpis Agaty Młynarskiej:

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,facebook.com

NAJNOWSZE Polska