Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Rzepliński już przeczuwa swój koniec. „Żal się rozstawać z tym miejscem, z tą pracą”

Prezes Trybunału Konstytucyjnego najwyraźniej już przeczuwa swój koniec w tej instytucji. Dzisiejsza konferencja prasowa Andrzeja Rzeplińskiego miała mocno nostalgiczny charakter.

Autor:

Prezes Trybunału Konstytucyjnego najwyraźniej już przeczuwa swój koniec w tej instytucji. Dzisiejsza konferencja prasowa Andrzeja Rzeplińskiego miała mocno nostalgiczny charakter. Najpierw z rozrzewnieniem wspominał prace nad ustawą o TK jeszcze za czasów „poprzedniego rządu” i „poprzedniego prezydenta”, a później już wprost przyznał, że będzie mu żal pracy w Trybunale.

Kadencja Rzeplińskiego kończy się dokładnie za 226 dni. Jednak na konferencji prasowej związanej z dorocznym Zgromadzeniem Ogólnym Sędziów Trybunału Konstytucyjnego zrobiło się bardzo nostalgicznie.
 
Obecni na konferencji Andrzej Rzepliński oraz Stanisław Biernat wspominali o tworzeniu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i wykorzystali ten temat, żeby zaatakować zespół ekspertów powołany przez rząd premier Szydło. O przeforsowanej za rządów PO-PSL ustawie Rzepliński mówił: „znakomita”.

- W cudzysłowie prace tego zespołu, bo nic się nie dzieje i zadaniem zespołu jest żeby się nic nie działo do lipca. Później w okresie czarnej dziury będzie coś ustalone, nie wiadomo co, bo jeszcze tego nie ma, ale w ciągu godziny można napisać wszystko. W cudzysłowie podkreślam – prace - prowadzone są ze skandaliczną arogancją wobec opinii Komisji Weneckiej, bo przewiduje ona, że we wszystkich pracach legislacyjnym nad prawem regulującym sądy konstytucyjne powinni brać przedstawiciele sądu konstytucyjnego. To nie jest tak, że wpraszamy się na eksperta, ale powinniśmy być zapraszani tam jako goście. Tak było w pracach nad znakomitą ustawą z czerwca. Byliśmy gośćmi, a nie uczestnikami tej pracy – tłumaczył prezes TK.

Ani Andrzej Rzepliński, ani Stanisław Biernat nie wspomnieli natomiast, że w tworzeniu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, którą przeforsowano w czerwcu głosami PO-PSL brali jednak udział sami sędziowie Trybunału, o czym pisaliśmy na łamach portalu nizalezna.pl. Później autorzy treści ustawy badali jej zgodność z Konstytucją.
 
CZYTAJ WIĘCEJ: Rzepliński podsumuje dziś miniony rok Trybunału. Ciekawe czy przypomni o…
 
W pewnym momencie prezes TK wspomniał o tym, że już niedługo pożegna się ze swoją funkcją i odejdzie z Trybunału. Korzystając z okazji lansował też swoją, jak twierdził kompromisową propozycję, która jednak mimo wszystko brzmi bardziej jak ultimatum.

- Wyrok powinien być opublikowany, sędziowie zaprzysiężeni – od tego trzeba zacząć. Czekamy na te dwie rzeczy. Jesteśmy cierpliwi, ale Trybunał Konstytucyjny będzie pracował. Będzie orzekał. Takie jest nasze zadanie, taki nasz los i takie nasze przeznaczenie. Jesteśmy od tego, żeby orzekać, kontrolować logiczność, zupełność polskiego porządku prawnego. W tym kierunku się kształciliśmy, do tego się nadajemy. Ja już kończę kadencję – za 8 miesięcy, prezes Biernat za 14 miesięcy. Żal się rozstawać z tym miejscem, z tą pracą z tymi zadaniami – mówił dziennikarzom Rzepliński.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,TVN24

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej