Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Biskup Pieronek murem za abp. Juliuszem Paetzem, tymczasem Watykan zamyka sprawę

Prawdziwą sensację w mediach wywołała informacja, z której wynikało, że abp Juliusz Paetz mógłby koncelebrować Mszę świętą  podczas 1050. rocznicy Chrztu Polski.

Autor:

Prawdziwą sensację w mediach wywołała informacja, z której wynikało, że abp Juliusz Paetz mógłby koncelebrować Mszę świętą  podczas 1050. rocznicy Chrztu Polski. Hierarcha był oskarżany o seksualne molestowanie poznańskich kleryków. Podczas gdy biskup Tadeusz Pieronek staje murem za abp Paetzem Watykan rozstrzyga sprawę nie pozostawiając już żadnych złudzeń.

Na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy, że abp Juliusz Paetz miałby koncelebrować mszę świętą podczas 1050. rocznicy Chrztu Polski. Hierarcha był oskarżany o seksualne molestowanie poznańskich kleryków. Stolica Apostolska nałożyła nawet na niego swego czasu zakaz udzielania sakramentów święceń i bierzmowania, głoszenia kazań, konsekrowania kościołów i ołtarzy, a także przewodniczenia publicznym uroczystościom kleryków.
 
 W obronie hierarchy stanął biskup Tadeusz Pieronek, który twierdzi, że cała sprawa nosi znamiona „histerycznej chęci bicia upadłego”. W wywiadzie opublikowanym przez Wirtualną Polskę bp Pieronek przekonuje, że nie można skazywać abp. Paetza na niebyt.

  - Myślę, że nie można skazywać człowieka na niebyt, skoro niczego mu się nie udowodniło. Proszę mi powiedzieć, jaki sąd albo trybunał wydał na abp. Paetza wyrok?   [...] Od samego początku zajmuję takie stanowisko: jeśli jest człowiek, który popełnił coś godnego potępienia, to od jego osądzenia są sądy. A jeżeli nie ma wyroku, to mamy się opierać na plotkach? Nie mogę oskarżeń traktować w inny sposób niż jako plotki. Poza tym nawet gdyby skazano arcybiskupa, to przecież nawet zabójcy, który wyszedł z więzienia, też należy pozwolić żyć i zachowywać się normalnie.  A teraz co obserwujemy? To jest histeryczna chęć bicia upadłego.   - zastanawia się biskup Pieronek.

 
 W dalszej części rozmowy przekonuje nawet, że arcybiskupowi nic w zasadzie nie udowodniono.

- Gdyby istniały ofiary abp. Paetza i skoro mówiły o swojej krzywdzie na prawo i lewo, to niech to udowodnią. Jeśli sprawa molestowania przez arcybiskupa była tak masowa, to nie powinno być żadnego problemu z udowodnieniem podejrzeń. Powinno się to udać bez wielkiego wysiłku, a nikt tego nie zrobił – mówi bp Pieronek.


Obrona abp Paetza nic jednak nie dała, bowiem głos w sprawie zabrał Watykan, jednoznacznie kończąc wszelkie spory. Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl Stolica Apostolska podjęła zdecydowane działania po informacjach że abp Juliusz Paetz ma uczestniczyć w mszy świętej podczas 1050. rocznicy Chrztu Polski.

- Nuncjusz Apostolski przypomniał dziś osobiście abp. Juliuszowi Paetzowi żeby powstrzymywał się od udziału w publicznych uroczystościach - poinformowała KEP.  


CZYTAJ WIĘCEJ: Nuncjusz interweniuje ws. abp. Paetza

Autor:

Źródło: wp.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej