Jedno z aut stało na pasie awaryjnym. Prawdopodobnie w tym właśnie miejscu doszło do zajechania drogi na autostradzie. Kierowcy zaczęli gwałtownie hamować, a samochody wpadały na siebie. Zderzyły się w sumie cztery auta - podał portal rmf24.pl.
Przez kilka godzin autostrada A4 była całkowicie zablokowana. Na miejsce przybył prokurator. Policja zorganizowała objazdy.