Prezydent Duda przypomniał, że Polska była jedynym miejscem w Europie, gdzie za pomoc Żydom groziła śmierć, a mimo tego gdy dziś odwiedzi się Yad Vashem okazuje się, że najwięcej Sprawiedliwych to właśnie Polacy.
W dalszej części swojego przemówienia prezydent Duda zastanawiał się, co musieli czuć ludzie decydujący się na pomoc Żydom w czasie wojny, jak silne emocje musiały nimi targać.- Naród żydowski postanowiono zniszczyć. Wytępić całkowicie. Rozpoczął się proces zagłady, który tutaj na ziemiach, gdzie żyli Polacy razem z Żydami, widać było bardzo wyraźnie. I był sprzeciw Polskiego Państwa Podziemnego. Sprzeciw polegający na pomocy w postaniu Rady Pomocy Żydom „Żegota”, sprzeciw polegający na misji Jana Karskiego, by zawieźć światu zachodniemu świadectwo tego co, się dzieje, że jest Holokaust, że naród żydowski jest niszczony. Były odezwy do Polaków wzywające do pomocy swoim współobywatelom pochodzenia żydowskiego, gdzie mówiono o moralnym i obywatelskim obowiązku pomocy – mówił prezydent Andrzej Duda w trakcie
Prezydent Duda podkreślił, że miał zaszczyt, idąc śladami śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego miał zaszczyt odznaczyć tych, którzy swoich drzwi nie zamknęli, lecz otwarli je szeroko i powiedzieli „chodźcie, damy radę, mając świadomość tego, czym to grozi”.- Wszyscy wiemy jak było świadectw są setki tysięcy. [...] Kiedy ktoś staje na progu twojego domu i masz świadomość, że za twoimi plecami stoi żona, mąż, dzieci, czasem wnuki, to musi być moment zawahania. Iskra, która przebiega przez głowę i pytanie „co zrobić?”. Czy odwrócić się na pięcie i zamknąć drzwi - udawać, że tego kogoś nigdy tu nie było czy otworzyć szeroko drzwi i powiedzieć: „chodźcie, damy sobie jakoś radę”. Oczywiście nie wszyscy umieli te drzwi szerzej otworzyć, ale w Polsce były setki tysięcy osób, które nie odmówili pomocy – tłumaczył prezydent Andrzej Duda.
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
- Jestem zaszczycony, że mogę o tym mówić w tym miejscu i że mogę w imieniu Rzeczypospolitej - naszego państwa, wszystkim państwu, ich najbliższym i tym, którzy uwieczniają pamięć o tych niezwykłych czynach dzisiaj podziękować – mówił prezydent.
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska