Ryszard Kalisz był przed laty doradcą Aleksandra Kwaśniewskiego, miał być przyszłą gwiazdą lewicy. Zakiwał się jednak w sejmowych dryblingach, w akcie desperacji budował kanapowe ugrupowanie. Ostatecznie nawet nie wystartował w wyborach, decydując się na karierę prawniczą. W ostatnich kilkunastu miesiącach losy Kalisza śledzić mogliśmy na łamach tabloidów, opisujących najpierw rozstanie polityka z wieloletnią partnerką, potem ślub z kolejną i narodziny syna.
Wielu polityków ubiegłej kadencji okazało się gwiazdkami jednego sezonu. Tak było ze wspomnianym Ryfińskim, tak jest z innym posłem od Palikota, Arturem Dębskim. W wyborach wynik osiągnął kompromitujący. Zaledwie nieco ponad 300 (!) osób oddało na niego głos. Po tym chyba stracił nadzieję na dalszą karierę w sejmowych ławach. „Działalność polityczna? Raczej NIE!!!” – napisał niedawno na jednym z portali.
Na jednej kadencji zakończyła się parlamentarna kariera byłej wiceprzewodniczącej Rady Warszawy, Ligii Krajewskiej z Platformy Obywatelskiej, której działalność skupiała się głównie na obrażaniu przeciwników.
Więcej na ten temat dzisiaj w warszawskim dodatku "Gazety Polskiej Codziennie"