Wiadomo już, że wszystkie materiały z domu Kiszczaka nie zostaną udostępnione od razu. Wszystko ma być przeprowadzane etapami, a poszczególne grupy dokumentów będą również od razu digitalizowane.
Z zapowiedzi prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wynika, że zabezpieczone w domu Kiszczaka dokumenty będą udostępniane przedstawicielom mediów, jednak ich ogólnodostępna publikacja nie będzie możliwa, ze względu na uwarunkowania prawne.- Pierwsze udostępnienie części materiałów z domu Kiszczaka nastąpi już w przyszłym tygodniu [...] Postanowiliśmy etapować te działania. Po zakończeniu spisywania każdego z pakietów, będą one digitalizowane i udostępniane. Nie będziemy czekali na spisanie wszystkich, tylko partia po partii będą udostępniane – mówił w programie „Polityka przy kawie” dr Łukasz Kamiński, prezes IPN.
- W tej chwili tymi materiałami zajmuje się zespół trzech prokuratorów i dwóch archiwistów. Podstawowym ich zadaniem jest spisanie tych dokumentów. Ich jest na tyle dużo, że nie można ich było spisać w trybie protokolarnym, dlatego zabezpieczono je w formie pakietów i będą one kolejno otwierane. Ta czynność wymaga precyzyjnego opisu, wyważenia opinii przez specjalistów - mówił Łukasz Kamiński.