Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Tak zagubić się w Sejmie umie tylko Nowoczesna. Jak posłanka marszałka Terleckiego szukała HIT INTERNETU

Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej na własne życzenie stała się bohaterką internetowych żartów. Film z jej wystąpienia w Sejmie bije rekordy popularności.

Autor:

Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej na własne życzenie stała się bohaterką internetowych żartów. Film z jej wystąpienia w Sejmie bije rekordy popularności. A wszystko przez to, że polityk z partii Ryszarda Petru nie potrafiła w parlamencie znaleźć... marszałka.

Swoje wystąpienie Joanna Scheuring-Wielgus ropoczęła od uwagi skierowanej z mównicy sejmowej do prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego.

- Panie marszałku nazywam się Scheuring-Wielgus... poprosiłabym, żeby moje nazwisko było wypowiadane tak, jak się nazywam – postulowała posłanka Nowoczesnej.

Po chwili postanowiła jednak przejść do meritum swojego wystąpienia i w kierunku polityków Prawa i Sprawiedliwości rzuciła pytanie, na które cała sala sejmowa wybuchła gromkim śmiechem.

- Szanowni Państwo, posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Co się stało... gdzie jest pan poseł Terlecki... chciałabym się zapytać? - dociekała posłanka Nowoczesnej.


Najwyraźniej nie skojarzyła faktów, że poseł Terlecki, o którego pyta i wicemarszałek Terlecki, któremu przed chwilą zwracała uwagę... to ta sama osoba.
ZOBACZ FILM

Wypowiedź stała się hitem internetu, a internauci postulują nawet umożliwienie poseł Scheuring-Wielgus występowanie w telewizji „zamiast mało śmiesznych kabaretów”.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,sejm.gov.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej