Formuła Gwardii Narodowej bardzo dobrze sprawdza się na przykład w USA, zwłaszcza jako wsparcie w czasie klęsk żywiołowych oraz uzupełnienie armii.
Zgodnie z zapowiedziami MON, struktury polskiej obrony terytorialnej składałaby się początkowo z trzech brygad stacjonujących w północno-wschodniej Polsce.
Docelowo MON planuje zebrać w ramach obrony terytorialnej nawet ok 46 tys. gwardzistów.