Powodem zwołania konferencji prasowej w Sejmie miała być prezentacja „Planu Naprawczego dla Polski”. Tak, jak w programie wyborczym formacji Petru, tak i tu próżno szukać konkretów. Wiadomo jedynie, że plan składa się z czterech głównych punktów takich jak: stabilizacja finansów publicznych, 4-letni plan finansowy państwa, zachowanie niezależności NBP oraz oszacowanie kosztów zgłaszanych ustaw.
W pewnym momencie jednak Ryszard Petru odszedł od głównego wątku swojego wystąpienia i skoncentrował się na tym... kto w świątecznym spocie Prawa i Sprawiedliwości liczył bombki na choince. Choć brzmi to jak ponury żart, ta sytuacja wydarzyła się naprawdę.
- Mam po prostu wrażenie, że w polskim rządzie dzisiaj nie ma koordynatora polityki gospodarczej. Niestety Mateusz Morawiecki jest omijany przez ministra Szałamachę i ministra skarb i że chodzi na Nowogrodzką i tam ustala i potem wprowadza. No proszę zobaczyć, że bombki na choince w tym spocie liczył właśnie pan minister Szałamacha, a moim zdaniem bombki powinien liczyć jedna minister Morawiecki. Symptomatyczne. Ja chcę im pomóc, po to, by potem było co zbierać - przekonywał w Sejmie Ryszard Petru.
ZOBACZ FILM
