W pewnym momencie prowadząca „Świat się kręci” zauważyła, że do dyskusji chce się włączyć dziennikarz sportowy Przemysław Babiarz.- Czemu Unia Europejska nie pochylała się nad Polską demokracją gdy wygarniano nas z redakcji „Wprost”. - pytał Cezary Gmyz.
- To nie ma żadnego związku - przekonywała Renata Kim.
Dziennikarka „Newsweeka” próbowała jeszcze polemizować.– To krótka pamięć - ten sposób przedstawiania sytuacji. Znaczy... urodziliśmy się wczoraj wszyscy tak? Nie pamiętamy, jak wyrzucano tych samych dziennikarzy parę lat temu, nie pamiętamy jak manipulowano TK w maju… Wtedy Komisja Europejska i Europa nie pochylała się z troską, a dziś się pochyla… - mówił Przemysław Babiarz.
- Ja odpowiem panu dlaczego. Dlatego, że wtedy jeszcze istniało coś takiego jak domniemanie konstytucyjności. tej ustawy i ona nie została zaskarżona do TK. - przekonywała Renata Kim.
Riposta Przemysława Babiarza pozbawiła dziennikarkę „Newsweeka” argumentacji.
ZOBACZ FILM:- Różnica jest taka, co próbował powiedzieć Cezary. Różnica nie polega na tym, że mamy spór powiedzmy niemiecko polski, tylko różnica w zależności od tego, czy my mamy poglądy lewicowo-liberalne czy konserwatywne. - mówił Przemysław Babiarz.
-Nie - odparła Renata Kim
- Ale właśnie o to chodzi. Proszę zwrócić uwagę, że politycy niemieccy z konserwatywnej opcji bardzo podobnie do polskich polityków PiS widzą ten problem. To jest różnica ideologiczna. - zakończył Przemysław Babiarz.