Dziennikarka portalu Tomasza Lisa natemat.pl już w tytule stwierdza: „Chcecie wrócić do władzy? Uczcie się od Klubów Gazety Polskiej”.
W dalszej części tekstu podejmowane są jednak próby prezentowania Komitetu Obrony Demokracji, jako „tworzącej się na naszych oczach” inicjatywy będącej wobec Klubów „Gazety Polskiej” po drugiej stronie barykady. Jednak nawet pobieżne porównanie obu środowisk nie pozostawia żadnych złudzeń. Politolog dr Bartłomiej Biskup przyznaje to bez ogródek w rozmowie z portalem Tomasza Lisa.„Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy – to prawdziwy fenomen. Takich klubów działa już prawie 400, nawet poza granicami Polski otwarto ich już 80. Prawdziwa siatka pełna nastawionych ideowo ludzi. Gotowych zawsze i wszędzie stawić czoła lewakom, liberałom i wszystkim, którzy podniosą rękę na PiS. Teraz jadą do Strasburga. Całe trzy autokary, choć chętnych było dużo, dużo więcej. Mimo istnienia Komitetu Obrony Demokracji, po drugiej stronie aż tak mocnych struktur nie ma i nigdy nie było. Czy jest szansa, by powstały? I czy w ogóle są potrzebne? Czy ktoś wyobraża sobie na przykład Kluby "Gazety Wyborczej"?” - czytamy na łamach portalu natemat.pl.
Nie da się ukryć, że w zestawieniu z Klubami „Gazety Polskiej”, które działają prężnie w USA, Kanadzie, Australii oraz Europie „wyczyny” Komitetu Obrony Demokracji wypadają dość marnie. Bardzo wymownie obrazuje to sytuacja z ostatnich manifestacji w Chicago. Sympatyków i przedstawicieli Klubów „Gazety Polskiej” było tam tak wielu, że uczestnicy kontrdemonstracji z Komitetu Obrony Demokracji błyskawicznie się rozeszli.- Stopień rozwoju obu organizacji jest nieporównywalny. Być może KOD stanie się zapleczem środowisk lewicowo-liberalnych, a być może nie. Czas pokaże. Nie wiem, czy ma tak mocne podstawy, które kryją za stworzeniem Klubów „Gazety Polskiej”. Bo tu podstawy są naprawdę mocne – podkreśla dr Bartłomiej Biskup.
- A zatem zostaje KOD. Lub przyglądanie się, jak KGP jeszcze bardziej rosną w siłę – podsumowuje dziennikarka portalu Tomasza Lisa.