W trakcie II czytania nowelizacji ustawy poseł sprawozdawca Krzysztof Łapiński podkreślał, że podnoszone przez polityków opozycji obawy dotyczące „masowej inwigilacji obywateli” są całkowicie bezpodstawne.
W trakcie debaty nad nowelizacją wśród posłów PO i PiS wywiązała się żywiołowa dyskusja. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski stwierdził, że jest zadowolony z troski, jaką politycy Platformy przywiązują do wolności obywatelskich, jednak zaznaczył, że wątpi, by były one szczere. Suski przypomniał, że to właśnie pod rządami PO-PSL dochodziło do podsłuchiwania dziennikarzy i ich rodzin - o czym teraz informują media, a rząd „pod płaszczykiem ACTA chciał nałożyć kaganiec obywatelom”.
Naprawdę gorąco zrobiło się jednak, gdy poseł PiS odpowiedział na apel Krzysztofa Brejzy z PO, który prosił o poparcie wnoszonych przez Platformę poprawek do nowelizacji ustawy.
- Jak słyszałem o tym apelu posła Brejzy o poparcie poprawek, to ja mam pytanie, czy to są poprawki zgłoszone przez PO, czy przez służby specjalne? Właśnie się dowiedzieliśmy na komisji służb specjalne, że pan Brejza składał pisane przez oficerów kontrwywiadu interpelacje. Ja mam pytanie, czy to są poprawki PO, czy pisane przez służby, które wami sterują – pytał poseł Suski.
Odpowiadający w trybie sprostowania poseł Brejza twierdził, że informacje na ten temat są wrzutkami medialnymi, mającymi kompromitować polityków PO.