Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kulisy rzekomego protestu pracowników Jedynki

Nikt mnie o zdanie nie pytał przy podejmowaniu decyzji o emisji o każdej pełnej godzinie hymnu na przemian z Odą do radości. Co więcej, nikt nie pytał nikogo z mojej redakcji.

Autor:

Nikt mnie o zdanie nie pytał przy podejmowaniu decyzji o emisji o każdej pełnej godzinie hymnu na przemian z Odą do radości. Co więcej, nikt nie pytał nikogo z mojej redakcji. (...)  Jestem pełna „podziwu” dla dyr. Dąbrowy - rozegrał to doskonale, pociągając nas za sobą. Na nas nie czeka żadne „pierwsze radio informacyjne”, ani fotel w „Szkle kontaktowym”. Nie mogę mówić za Kolegów, ale ja się czuję jak mięso armatnie wykorzystane w bratobójczej walce - napisała red. Małgorzata Raducha z radiowej Jedynki w liście do Bogusława Chraboty redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej".

Biuro programowe Polskiego Radia w stanowisku przekazanym portalowi Wirtualnemedia.pl podkreśliło, że akcja nie była protestem wszystkich pracowników Jedynki ani całego Polskiego Radia. Dyrektor biura programowego i rozwoju korporacyjnego nadawcy Paweł Kwieciński, pełniący tę funkcję od listopada 2014 r., poinformował, że po rozmowie z członkiem zarządu spółki Henrykiem Cicheckim przekazał Kamilowi Dąbrowie poważne zastrzeżenia dotyczące emisji hymnów w formie protestu. W piśmie przytoczył zapisy ustawy mówiące, że „odtwarzanie hymnu państwowego powinno odbywać się w sposób zapewniający należną cześć i szacunek”, artykuł Prawa prasowego zawierający warunki określające zakres dozwolonej krytyki: podjęcie krytyki w interesie społecznym, uznanie, że jej celem nie jest dokuczenie innej osobie, dochowanie wymogu rzetelności i zgodności z zasadami współżycia społecznego.

- Naruszenie dobra, jakim jest symbol państwowy, nie mieści się w określonych ramach uzasadnionej krytyki. W moim przekonaniu omawiana akcja nie mieści się w założeniach polityki programowej Polskiego Radia, zgodnie z którymi relacjonowanie debaty publicznej opiera się na równym dystansie do wszystkich jej uczestników
- ocenił Paweł Kwieciński. Dodał, że decyzja o emitowaniu hymnów w formie protestu została podjęta przez dyrektora Jedynki bez ustaleń z biurem programowym.

List redaktor Małgorzaty Raduchy do Bogusława Chraboty ukazał się na stronie Facebookowej Press Club Polska:

Drogi Redaktorze,

Nikt mnie o zdanie nie pytał przy podejmowaniu decyzji o emisji o każdej pełnej godzinie hymnu na przemian z Odą do radości. Co więcej, nikt nie pytał nikogo z mojej redakcji. Swoją decyzję ogłosił na porannym kolegium szefów wszystkich redakcji: aktualności, publicystyki, kultury, sportu, międzynarodowej, naukowej oraz sekretarza programu dyrektor Dąbrowa. Nikt nie zaprotestował. Dziennikarze Jedynki dowiedzieli się o tym fakcie po południu w Sylwestra, a niektórzy dopiero z anteny w pierwszym dniu jakże Nowego dla nas Roku. Wszelkie jeremiady nad tą decyzją, która już jest od 5tej rano faktem antenowym, są spóźnione. Wszelkie protesty mogą być potraktowane jako koniunkturalizm. Dyrektor Dąbrowa rozegrał to po mistrzowsku, jeśli mistrzem można nazwać Wolanda albo Machiavellego - wpisał nas w bieżący kontekst polityczny, a wziąwszy pod uwagę czas - Sylwester i Nowy Rok - wytrącił możliwość reakcji. Nie ma też elektronicznego śladu tej decyzji - została ona w formie PAPIEROWEJ zostawiona na bloku emisyjnym do realizacji. Mimo braku podpisu pod ustawą Prezydenta - telefoniczną dyspozycję, że „ruszamy” z akcją wydał dzwoniąc na blok emisyjny szef aktualności Artur Makara. I już. Po prostu. Powtórzę tu za red. Markiem Mądrzejewskim zdanie, które padło w dzisiejszej rozmowie dnia tuż po 12tej: - Dawniej protest miał twarz i nazwisko. A teraz? W związku z tym mam jednak kilka uwag:

- Dlaczego red. Bartosz Węglarczyk napisał o proteście pracowników Jedynki - na jakiej podstawie, czy tylko opierając się na rozmowie z dyr. Dąbrową?

- Czy red. Bartosz Węglarczyk interesował się wcześniej anteną Jedynki, nowościami wprowadzanymi na naszą antenę przez dyr. Dąbrowę, czy dopiero ów rzekomy „protest” stał się jego inspiracją do bycia medioznawcą?

- Polskie Radio, a w szczególności Jedynka, w której pracuję od ćwierćwiecza, zawsze słynęły z obiektywizmu. Mamy na to dowody archiwalne i antenowe - np. w osobach gości komentatorów od prawa do lewa. Polityków również, z których wystąpień jesteśmy skrupulatnie rozliczani.

- Odbierając dziś liczne telefony i smsy z gratulacjami za niezwykle udaną akcję protestacyjną czułam się jak Piszczyk, który nie wie, na jakiej wojence się znalazł. Podobnie zresztą, gdy dzwonili przeciwnicy takiej formy protestu p/nowej ustawie.

- Myślę, a nawet jestem przekonana, że umowną panią Jadzię z mięsnego mało interesuje jakaś ustawa medialna - radio ma jej towarzyszyć, grać dobrą muzykę, informować o korkach i ciśnieniu, przekazywać informacje i udzielać mądrych porad dobrymi głosami i poprawną polszczyzną. Radio jest dla pań Jadź, a nie do rozgrywek i wmanewrowywania nas w jakikolwiek kontekst.

- Większość z nas, przynajmniej tych Osób, z którymi pracuję, cierpi na nieuleczalną chorobę - otóż jesteśmy ...RADIOTAMI. Po prostu kochamy swoją pracę i chcemy ją wykonywać rzetelnie i w dobrej atmosferze nie psutej politycznymi rozgrywkami. A do takich należy decyzja o emisji dwóch Hymnów na przemian, zwieńczonych o północy piosenką Kabaretu Starszych Panów „Dobranoc ojczyzno kochana” - przy okazji, nie wiem, czy jej użycie w tak określonym kontekście było konsultowane ze spadkobiercami PP Przybory i Wasowskiego, podobnie, jak użycie piosenki „ Dziwny jest ten świat” przez demonstrantów KODu bez zgody i wiedzy spadkobierców Cz. Niemena.

I na koniec: jestem pełna „podziwu” dla Dyr. Dąbrowy - rozegrał to doskonale, pociągając nas za sobą. Na nas nie czeka żadne „ pierwsze radio informacyjne”, ani fotel w „Szkle kontaktowym”. Nie mogę mówić za Kolegów, ale ja się czuję jak mięso armatnie wykorzystane w bratobójczej walce.

Pozdrawiam
Małgorzata Raducha

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,facebook.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane