Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Papież podczas Pasterki: Dzisiaj odkrywamy na nowo, kim jesteśmy!

W społeczeństwie, często upojonym konsumpcjonizmem i przyjemnościami, obfitością i luksusem, pozorami i narcyzmem wzywa nas On do zachowania wstrzemięźliwego, to znaczy prostego, zrównoważoneg

Autor:

W społeczeństwie, często upojonym konsumpcjonizmem i przyjemnościami, obfitością i luksusem, pozorami i narcyzmem wzywa nas On do zachowania wstrzemięźliwego, to znaczy prostego, zrównoważonego, rzetelnego, zdolnego, by zrozumieć to, co istotne, i tym żyć. W świecie, który zbyt często jest surowy wobec grzesznika, a łagodny wobec grzechu, musimy pielęgnować silne poczucie sprawiedliwości, poszukiwania i realizacji woli Boga - powiedział papież Franciszek na uroczystej Pasterce w Watykanie.

Pasterką sprawowaną przez papieża Franciszka w Bazylice Watykańskiej rozpoczęły się w Watykanie święta Bożego Narodzenia. Kilkadziesiąt tysięcy wiernych zebranych zarówno w świątyni, jak i przed telebimami na Placu św. Piotra, modlitwą i kolędami powitało wraz z Namiestnikiem Chrystusa przychodzącego na świat Zbawiciela. Liturgię poprzedziło czuwanie z różańcem, a także odśpiewanie przez lektora tzw. Kalendy, czyli orędzia na Boże Narodzenie z Martyrologium Rzymskiego.

Do Bazyliki w procesji, poza koncelebransami, weszły także dzieci niosące kwiaty. Pochodziły one przede wszystkim z tych krajów, które już papież nawiedził w czasie swego pontyfikatu, lub gdzie ma wkrótce się udać: Belgii, Włoch, Kenii, Ugandy, Republiki Śodkowoafrykańskiej, Filipin, Sri Lanki, Meksyku i Stanów Zjednoczonych. Figurka dzieciątka znajdowała się przed konfesją św. Piotra i to właśnie tam dziewczęta i chłopcy złożyli kwiaty.

Po uroczystej liturgii Słowa, celebrowanej w kilku językach, Ojciec Święty wygłosił homilię. Nawiązał w niej na początku do pierwszego czytania z Księgi Izajasza, w którym mowa jest o nocy, w której rozbłysła „światłość wielka”. Mówił, że nad nami wszystkimi jaśnieje światło narodzenia Jezusa. Dodał także, że dziś prawdziwe i aktualne są także kolejne słowa z tego tekstu: „Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele”. Nasze serce było już wcześniej pełne radości z oczekiwania na to wydarzenie. Teraz jednak uczucie to zostało pomnożone i jest przeobfite, ponieważ obietnica się wypełniła, wreszcie się urzeczywistniła.

 - Radość i wesele upewniają nas, że orędzie zawarte w tajemnicy tej nocy pochodzi naprawdę od Boga. Nie ma miejsca na wątpliwości; zostawmy je sceptykom, którzy pytając jedynie rozumu, nigdy nie znajdują prawdy. Nie ma miejsca na obojętność, panującą w sercach tych, którzy nie są w stanie kochać, bo boją się coś stracić. Przepędzony zostaje wszelki smutek, ponieważ Dzieciątko Jezus jest prawdziwym pocieszycielem serca - podkreślił papież.


Franciszek mówił dalej, że przez narodzenie Syna Bożego wszystko się zmienia. Zbawiciel świata staje się uczestnikiem naszej ludzkiej natury, nie jesteśmy już samotni i opuszczeni. Przychodzi światłość prawdziwa, aby rozjaśnić nasze życie, często zamknięte w cieniu grzechu.

- Dzisiaj odkrywamy na nowo, kim jesteśmy! W tę noc zostaje nam ukazana droga, jaką trzeba przemierzyć, aby osiągnąć cel. Teraz musi ustać wszelki strach i lęk, ponieważ światło wskazuje nam drogę do Betlejem. Nie możemy pozostać bezczynni. Nie godzi się nam stać w miejscu. Musimy iść i zobaczyć naszego Zbawiciela złożonego w żłobie. To jest powód do radości i wesela: to Dziecię „nam się narodziło”, „zostało nam dane”, jak zapowiada Izajasz. Ludowi, który od dwóch tysięcy lat przemierza wszystkie drogi świata, aby pozwolić każdemu człowiekowi na udział w tej radości, powierzona zostaje misja, by dać poznać „Księcia Pokoju” i stać się Jego skutecznym narzędziem wśród narodów - powiedział Franciszek.


Ojciec Święty sugerował, że kiedy słyszymy o narodzinach Chrystusa, powinniśmy pozostać w milczeniu i pozwolić, aby przemawiało samo Dziecię Jezus. Wpiszmy w nasze serce Jego słowa, nie odrywając wzroku od Jego oblicza. Jeśli weźmiemy to Dzieciątko w nasze ramiona i pozwolimy, żeby nas objęło, to przyniesie nam Ono pokój serca, który ​​nigdy się nie skończy - mówił Franciszek.

 - To Dzieciątko uczy nas, co jest naprawdę istotne w naszym życiu. Rodzi się w ubóstwie świata, bo dla Niego i Jego rodziny nie ma miejsca w gospodzie. Znajduje schronienie i wsparcie w stajni i złożone jest w żłobie dla zwierząt. Jednak z tej nicości wyłania się światło chwały Bożej. Stąd dla ludzi prostego serca zaczyna się droga prawdziwego wyzwolenia i odkupienia wiecznego. Od tego Dzieciątka, na którego obliczu wyryte są rysy dobroci, miłosierdzia i miłości Boga Ojca, wypływa dla nas wszystkich Jego uczniów, jak uczy Apostoł Paweł, zobowiązanie do „wyrzeczenia się bezbożności” i bogactw świata, by żyć „rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie ‒ powiedział Papież.

Franciszek przypomniał także to, co w dzisiejszych czasach, na skutek przyjętego stylu funkcjonowania świata, utrudnia zrozumienie, co w życiu jest najistotniejsze.

- W społeczeństwie, często upojonym konsumpcjonizmem i przyjemnościami, obfitością i luksusem, pozorami i narcyzmem wzywa nas On do zachowania wstrzemięźliwego, to znaczy prostego, zrównoważonego, rzetelnego, zdolnego, by zrozumieć to, co istotne, i tym żyć. W świecie, który zbyt często jest surowy wobec grzesznika, a łagodny wobec grzechu, musimy pielęgnować silne poczucie sprawiedliwości, poszukiwania i realizacji woli Boga. Pośród kultury obojętności, która nierzadko staje się w końcu bezlitosna, niech nasz styl życia napełniony będzie zmiłowaniem, empatią, współczuciem, miłosierdziem, czerpanymi codziennie ze studni modlitwy - powiedział Franciszek.

Pasterkę zakończyła procesja z dzieciątkiem do żłóbka przygotowanego w bocznej nawie Bazyliki św. Piotra. Tam papież złożył niesioną przez siebie figurkę Bożego Dzieciątka.

Autor:

Źródło: Radio Watykańskie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane