Według tygodnika, rozmowa odbyła się w zeszły piątek.
„Prezydent Duda broni się przed krytyką prawicowego kursu nowego rządu. „Nie ma mowy, aby demokracja była zagrożona, stwierdza w rozmowie z nami narodowo-konserwatywny przywódca państwa” – pisze „Der Spiegel”.
„Andrzej Duda przechodzi do ofensywy. W Polsce nie ma żadnego „zamachu stanu”, jak to sugeruje przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz” – dodaje niemiecki tygodnik.
– stwierdza Andrzej Duda.Nie tylko ja, ale i wielu Polaków uważają, że to co powiedział Pan Schulz jest gruba przesada, a nawet obraźliwe – cytuje „Spiegel” wypowiedź prezydenta podczas wywiadu. – W Polsce istnieje spór polityczny, ale żadnym wypadku nie ma zagrożenia dla demokracji
Niemieccy dziennikarze piszą o „dziesiątkach tysięcy” osób, którzy „w ostatnich dwóch weekendach” wyszły na ulice, aby zaprotestować przeciwko „prawicowym zapędom” rządu Beaty Szydło. – Warto zauważyć, że tu w bardzo krótkim czasie powstał ogromny protest społeczny. To wielu się nie podoba – mówi Christian Schmitz, dyrektor Instytutu Konrada Adenauera w Warszawie.
„Der Spiegel” nie wspomina ani słowem o dwukrotnie większej demonstracji w polskiej stolicy, popierającej zmiany wdrażane przez nowy rząd. Choć cytuje opinię prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie protestów, który stwierdza, że zmiany w państwie „nie podobają się politykom i dziennikarzom o innych poglądach politycznych”, którzy próbują pokazać nowy rząd w możliwie najgorszym świetle.
Dopiero pod koniec tekstu „Der Spiegel” pisze o innych tematach poruszonych w rozmowie z prezydentem Dudą, czyli „proeuropejskim kursie kraju”, oraz kryzysie migracyjnym.