Ropa Brent potaniała wczoraj o 2 proc., przebijając w dół poziom 40 dol. za baryłkę. Jest to najniższa cena ropy od początku 2009 r. - informują kresy24.pl.
Na tragiczną dla Kremla cenę 39,9 dol. za baryłkę wpłynęły - jak informuje portal - ostra konkurencja między sprzedającymi, decyzja państw OPEC, aby nie zmniejszać wydobycia, zwiększenie w br. eksportu przez Irak o 13 proc., przewidywane pojawienie się na rynku ropy z Iranu po zniesieniu sankcji wobec Teheranu i słaba koniunktura gospodarcza na świecie.
Dla Moskwy to katastrofa, bo budżet na 2016 r. zakłada, że ropa będzie kosztować średnio... 50 dol. za baryłkę, co i tak jest zabójcze dla rosyjskiej gospodarki, ale pozwoliłoby utrzymać kurs waluty na poziomie 63 ruble za dolara.