Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Platforma celowo zaniedbała Podlasie. Jak obcinano wydatki na inwestycje w regionie

Ludność województwa podlaskiego wielokrotnie głosowała na Prawo i Sprawiedliwość.

Ludność województwa podlaskiego wielokrotnie głosowała na Prawo i Sprawiedliwość. Platforma Obywatelska nigdy nie lubiła terenów, które na nią nie głosują, dlatego obcinano wydatki na inwestycje w tym regionie. To była zemsta – mówi Jarosław Zieliński, poseł PiS‑u - z Jarosławem Zielińskim, wiceministrem MSWiA, rozmawia Klaudia Dadura.

Jest Pan związany z północno-wschodnią częścią Polski, która należy do pięciu najbiedniejszych regionów kraju i całej UE. Jak Pan ocenia sytuację w województwie podlaskim?
Jestem silnie związany ze swoim okręgiem wyborczym, a także miejscem pochodzenia. Dlatego też z przykrością obserwuję skalę biedy w tym regionie. Świadczy o tym np. wysokość dochodów na jednego mieszkańca, które są mniejsze niż połowa średnich dochodów w UE.

Z czego wynikają różnice między Podlasiem a resztą kraju?
Jeśli chodzi o ostatnie osiem lat, na pewno wynikają z fatalnych rządów PO-PSL. Koalicja ta nie wykorzystała szansy na skok cywilizacyjny, który umożliwiały fundusze z Unii Europejskiej, nie tylko w Polsce północno-wschodniej, ale także w całym kraju. Na Podlasiu wycofano się z realizacji różnych inwestycji. Miało np. powstać lotnisko regionalne. Były na ten cel pieniądze – ponad 300 mln zł z funduszy europejskich. Jednak rząd te środki przeznaczył na inne cele i lotnisko na Podlasiu już pewnie nigdy nie powstanie. Przez wiele lat nie potrafiono nawet ustalić lokalizacji lotniska.

Skoro nie na lotnisko, to na co rząd przeznaczył te pieniądze?
Wydano je na drogi w innych województwach. Wiadomo, że jeśli chodzi o drogi, potrzeby są ogromne w całym kraju, ale to nie usprawiedliwia zabierania szans Podlasiu na powstanie ważnych połączeń komunikacyjnych.

Powiedział Pan o potrzebach drogowych. Jakie są zaniedbania na tej płaszczyźnie?
W kontekście dróg szybkiego ruchu trzeba przypomnieć, że w 2009 r. koalicja PO-PSL zmieniła przebieg dróg ekspresowych w województwie podlaskim po to, żeby zabrać 1,8 mld zł przeznaczonych na budowę odcinka S8 Katrynka–Augustów. Po zmianie przebiegu dróg ekspresowych tę kwotę zabrano w ogóle z budżetu państwa. Należy dokładnie zbadać, na co przeznaczono te pieniądze. Podobnie jest z drogą S19, która łączy południową i północną Polskę. Na Podlasiu nie został wykonany ani jeden kilometr tej drogi, mimo że początkowo zaplanowano tę inwestycję w budżecie państwa. Potem jednak pieniądze na ten cel przeniesiono na budowę dróg w innych województwach.

Jak Pan ocenia infrastrukturę kolejową w województwie podlaskim?
Rząd PO-PSL zapowiadał przed wyborami dziewięć par połączeń kolejowych z Warszawy do Białegostoku i z powrotem. To i tak jest mało. Gdy w latach 2005–2007 władzę sprawowało PiS, tych par było 12. Teraz okazuje się, że będzie ich tylko sześć. Postaramy się zwiększyć liczbę połączeń kolejowych do minimum dziewięciu par. Poza tym należy zmniejszyć liczbę spółek kolejowych. Duża liczba spółek wprowadza tylko chaos w zarządzaniu kolejami, a mnóstwo pieniędzy idzie na wynagrodzenie zarządu, zamiast na rozbudowę linii kolejowej.

W województwie podlaskim jest znacznie mniej inwestycji niż w innych częściach kraju. Dlaczego?
Podlasie wielokrotnie głosowało na Prawo i Sprawiedliwość. Ze względów politycznych zabierano pieniądze z inwestycji w tym regionie. To była zemsta. Platforma Obywatelska nigdy nie lubiła terenów, które na nią nie głosują. Rząd bardziej dbał o swoich wyborców, czyli mieszkańców dużych miast. Jednak w ostatnich wyborach nawet mieszkańcy aglomeracji odwrócili się od PO.

Jak zatrzymać trend panujący wśród młodych ludzi, którzy wyjeżdżają z biedniejszych miast?
Polityką zrównoważonego rozwoju. Młodzi ludzie zawsze będą wyjeżdżali tam, gdzie są większe możliwości. Choć wielu z nich na pewno chciałoby zostać w miejscu urodzenia.

Na czym miałaby polegać polityka zrównoważonego rozwoju?
Trzeba bardziej zadbać o regiony biedniejsze, do których należy Podlasie. Za rządów PO i PSL‑u Polska powiatowa i gminna była nieważna. Zlikwidowano wiele placówek pocztowych, posterunków policji, szkół. Zbrodnią jest likwidacja np. gimnazjum na wsi, które liczy
50 uczniów. Chcemy więc przywrócenia tych placówek oraz zwiększenia liczby połączeń autobusowych do nich. Prawo i Sprawiedliwość zakłada również ożywienie programu Rozwój Polski Wschodniej, który był ustanowiony w latach 2005–2007, kiedy środki europejskie nie były jeszcze uruchomione.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane