Dostawy gazu na Ukrainę mają być wstrzymane do czasu otrzymania przez Gazprom przedpłaty.
Groźby Gazpromu nie zrobią chyba jednak w Kijowie większego wrażenia. Już w poniedziałek Ukraina zapowiedziała, że nie będzie kupować gazu z Rosji i że ma wystarczające zapasy na zimę.
Wszystko wskazuje więc na to, że jedyną ofiarą nowego gazowego konfliktu będzie Rosja, która zostanie z niesprzedanym gazem.