Jak informowała niedawno „Gazeta Trybunalska” („GT”), po trwającym kilkanaście tygodni postępowaniu wyjaśniającym, zdecydowano się postawić Marcinowi Żurawskiemu zarzut naruszenia godności urzędu sędziego. Wniosek będzie rozpatrywany w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi, który wyda stosowny wyrok w sprawie. Tymczasem na portalu „GT” opublikowano treść pisma, które wpłynęło do łódzkiego SA. Jego lektura wprawia w osłupienie.
Można tam np. przeczytać, że sędzia Żurawski „bez żadnego powodu wielokrotnie używał wulgarnych lub obraźliwych słów oraz wykonywał obraźliwe gesty w stosunku do sędziów, adwokatów oraz aplikantów”. Na korytarzu sądowym do jednego ze swoich kolegów zwrócił się np. „spier... świrze”, a innemu „kazał leczyć się psychiatrycznie”. Natomiast jedna z aplikantek usłyszała: „do dobrego psychiatry ze swoim popierd... tatusiem, ty ku... uliczna”.
„Gazeta Trybunalska” podaje, że sędzia Marcin Żurawski nie został zawieszony w czynnościach służbowych i normalne sprawuje swoją funkcję.