Wszystko zaczęło się, gdy na policję zgłosiła się kobieta, która powiadomiła o kradzieży. Chodziło o złoty pierścionek wart 500 zł - pamiątkę po matce. Pokrzywdzona jednoznacznie wskazała na mężczyznę poznanego za pośrednictwem internetu. Złodziej miał uwieść kobietę, a podczas pierwszej wizyty w jej domu wynieść jej pierścionek.
Policjanci szybko ustalili prawdziwe dane podejrzewanego i zatrzymali go w jego własnym mieszkaniu. 37-letni Szymon Ł. trafił do policyjnej celi. Śledczy z wydziału mienia przedstawili mu zarzut kradzieży. Z poczynionych ustaleń wynika, że mężczyzna ma na swoim koncie więcej podobnych czynów. Za kradzież może mu grozić nawet do 5 lat więzienia.