W czasie poniedziałkowej konferencji prasowej Beata Szydło przedstawiła wszystkich członków swojego rządu. Znajdą się w nim m.in. prof. Piotr Gliński, Jarosław Gowin, Mariusz Błaszczak, Beata Kempa, Antoni Macierewicz, Zbigniew Ziobro, Witold Waszczykowski, Elżbieta Witek i Mariusz Kamiński.
Jeszcze dobrze nie wybrzmiały wszystkie nazwiska, a w Sejmie przed kamerami i mikrofonami już stał Cezary Tomczyk.
– Mieliśmy mieć nowy, świeży rząd z pomysłami. Mamy Antoniego Macierewicza, Zbigniewa Ziobrę i Mariusza Kamińskiego. Macierewicza, który będzie kierował 18. armią świata. Ziobrę, który prawie stanął przed Trybunałem Stanu, ale być może stanie przed prokuraturą. Kamińskiego, który ma wyrok bezwzględnego więzienia. Nieprawomocny, ale jednak więzienia – grzmiał rzecznik odchodzącego rządu Ewy Kopacz. – Wiedzieliśmy, że będzie ciekawie, ale nie wiedzieliśmy, że będzie przerażająco. Do tej pory mieliśmy premiera z PO, a teraz mamy p.o. premiera. Wszystkie deklaracje, które składała Beata Szydło, okazały się nieprawdziwe – lamentował.
Inni rzucili się do Twittera, żeby tam skomentować skład przyszłej Rady Ministrów.
„Macierewicz, Kamiński, Ziobro, Waszczykowski, Jurgiel... Po prostu szkoda Polski...” – zmartwiła się posłanka PO Agnieszka Pomaska.
Wsparł ją ustępujący wiceszef MSZ Rafał Trzaskowski. „To wszystko jest po prostu bardzo smutne...” – zafrasował się.
Także architekt wyborczego „sukcesu” Bronisława Komorowskiego załamał ręce nad Polską. „A jednak IV RP. Cofnęliśmy się o dekadę” – napisał Robert Tyszkiewicz, który podczas kampanii szefował sztabowi byłego prezydenta.
W bardziej bojowym nastroju był niedoszły senator Roman Giertych. Już planuje, jak tu obalić rząd, którego jeszcze nie zaprzysiężono. „Od lat byłem Kasandrą. Do dziś. Wszystko co najgorsze się spełniło. Od dziś trzeba zrobić wszystko, aby ich obalić” – oświadczył Giertych.
Do ponurego chóru przyłączył się również mainstream. „Macierewicz, Ziobro i Kamiński. I wszystko jasne. Będzie jazda bez trzymanki” – zapowiedział Tomasz Lis, a najwyraźniej rozczarowana Renata Kim dodała: „No bardzo piękny rząd. Dokładnie taki, jakiego się spodziewaliśmy. Całkiem inny, niż w czasie kampanii nam obiecywano”.
I na zakończenie jeszcze głos z Czerskiej. „Tylko mi proszę teraz nie narzekać na PiS i jęczeć, że jak zwykle oszukali;-)” – ostrzegł redaktor Paweł Wroński, zaś Wojciech Czuchnowski dołożył od siebie... coś takiego: „Mój komentarz do powrotu Kamińskiego, Macierewicza i Ziobry: [...} !!!, {....] !!!![...}!!!!![....]!!![....] !!!![...]!!![...]!!!! [...]!!!”.