Obydwie ekipy najpierw będą prowadzić poszukiwania metodami nieinwazyjnymi, bez odwiertów – zgodnie z pozwoleniem konserwatora zabytków. Naukowcy zmierzą jedynie magnetometrem natężenie pola magnetycznego nad powierzchnią ziemi, a dopiero po tym w miejscu wskazanym przez urządzenie można będzie w przyszłości rozpocząć wiercenie.
Do poszukiwań zostanie użyty również georadar.
O „złotym pociągu” głośno zrobiło się w połowie sierpnia tego roku. Do władz w Wałbrzychu wpłynęło pismo, w którym dwaj poszukiwacze skarbów – Polak i Niemiec – stwierdzili, że wiedzą, gdzie znajduje się „złoty pociąg”. Zadeklarowali, że wskażą miejsce, w którym ukryty jest skarb, w zamian za 10 proc. znaleźnego.