Programy Tomasza Lisa i Jana Pospieszalskiego znikną z anteny – zasugerował niedawno podczas konferencji prasowej Janusz Daszczyński. Zapowiedź prezesa TVP rozwścieczyła Stefana Niesiołowskiego, który postanowił dać upust swojemu gniewowi na blogu prowadzonym na portalu natemat.pl.
Zanim przeszedł do sedna, dostało się niewymienionemu z nazwiska dziennikarzowi, który „udając obiektywnego zapraszał właściwie na zmianę Brudzińskiego, Bielana i Gowina, prawie wyłącznie” oraz „politycznemu chuliganowi Kukizowi”. Spory fragment poświęcił poseł PO Kościołowi, który według niego „nadal zapisuje jeden z najczarniejszych, najobrzydliwszych rozdziałów w swojej długiej historii”.
– napisał Niesiołowski.Jeszcze nigdy, chyba z wyjątkiem krótkiego epizodu związanego z popieraniem przez część hierarchów Targowicy, tak duża część Kościoła tak bardzo nie szkodziła państwu i narodowi polskiemu jak w czasach współczesnych. Wiele parafii i świątyń stało się komitetami wyborczymi PiS-u, tam odbywają się spektakle nienawiści, rozpowszechniane jest smoleńskie kłamstwo, zbierane są podpisy i kolportowane ulotki – wszystko na rzecz PiS-u
Postraszył też, że „Kościół zapłaci za to wysoką cenę opustoszałych świątyń i seminariów, utraty autorytetu i staniem się tak, jak związek zawodowy „Solidarność” i wiele różnych instytucji o pięknych nazwach i tradycjach, jeszcze jedną pisowską przybudówką”.
Później było i o prezydencie Andrzeju Dudzie, który – zdaniem znanego specjalisty od entomologii, czyli nauki o owadach – jest „zajęty walką z Platformą Obywatelską i osobiście z panią premier Kopacz”. Dalej wspomniał o Prawie i Sprawiedliwości, któremu – według Niesiołowskiego – dobrze wychodzi jedynie „składanie gołosłownych obietnic, z których właśnie zaczyna się rakiem wycofywać i mobilizowanie swoich lizusów, którzy to wycofywanie uzasadniają”.
Wydaje się jednak, że taki obszerny wstęp był potrzebny posłowi Platformy Obywatelskiej tylko do jednego – żeby podlizać się Tomaszowi Lisowi. W kolejnym akapicie padły bowiem takie słowa: „Tchórzliwy zarząd telewizji zapowiedział nieprzedłużanie umowy z Tomaszem Lisem i p. Pospieszalskim, rzekomo w imię politycznej równowagi i cięcia po skrzydłach”. Po tym nastąpił bezpardonowy atak na program „Bliżej”.
– oświadczył Niesiołowski i jednocześnie wziął w obronę Lisa.Co za kłamstwo i obłuda. Programy p. Pospieszalskiego były czystą pisowską propagandą, zapraszano do nich zwolenników PiS-u i dla zachowania pozorów kogoś z PO, któremu przypadał rola czarnego charakteru, albo pokazowego łotra. Pisowska była również zorganizowana klaka, tzw. obiektywna publiczność
Tomasz Lis prowadził uczciwy, obiektywny i absolutnie zrównoważony politycznie program. Trzeba być ślepym lub głupim, aby stawiać znak równości pomiędzy tymi programami, ale dla PiS-u wszystko, co nie jest pisowską propagandą jest złem i nieuczciwością
– podsumował.
Po takim wpisie tylko patrzeć, jak Stefan Niesiołowski przykuje się do któregoś z kaloryferów w siedzibie TVP przy Woronicza i urządzi tam głodówkę w obronie „uczciwego, obiektywnego i absolutnie zrównoważonego politycznie programu” Lisa.