Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Jan Kulczyk znał "Kierownika", wcześniej kontaktował się z "Pierwszym". Oligarcha głową państwa?

W rozmowie z Piotrem Wawrzynowiczem miliarder Jan Kulczyk mówił o swoich relacjach z "Kierownikiem", którym jest prawdopodobnie Donald Tusk.

Autor:

W rozmowie z Piotrem Wawrzynowiczem miliarder Jan Kulczyk mówił o swoich relacjach z "Kierownikiem", którym jest prawdopodobnie Donald Tusk. Wcześniej - przy okazji afery Orlenu - dowiedzieliśmy się, że oligarcha był też zakolegowany z "Pierwszym", czyli ówczesnym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Kulczyk miał szczególne "relacje" z tajemniczym "kierownikiem", czyli najprawdopodobniej Donaldem Tuskiem.

Kulczyk: A ty myślisz, że on tam o mojej relacji z kierownikiem coś wie?
Wawrzynowicz: Myślę, że nie. Kompletnie. Znaczy on bardzo dba o to, żeby to było hermetyczne i umówmy - niech dalej żyje w przeświadczeniu, że ci załatwi to tutaj, znaczy i tak myślę, że to dużo. Wiesz, ja mam kontakt z kierownikiem, on bardzo często w poniedziałęk w samolocie z Gdańska, nie. To są najróżniejsze kontakty. Bo kiedyś rozbawił mnie bardzo, bo mówi mi, że... Ja mówię "bardzo miło mi, że pan ze mną rozmawia, bo z całą resztą młodych kolegów pan nie rozmawia", nie. A on mówi: "wiesz co, jak się zastanowić nad tym wszystkim, to twoi koledzy to bandyci albo mafia". Bandyci albo mafia. 

Związki Kulczyka z najwyższymi osobami w państwie to jednak nic nowego. Dorota Kania w swojej najnowszej książce "Gry tajnych służb" spory rozdział poświęciła kontaktom oligarchy. W jednym z rozdziałów czytamy, że Aleksandra Kwaśniewskiego, ówczesnego prezydenta RP, Kulczyk w rozmowach nazywał "pierwszym":

Wladimir Ałganow miał powiedzieć podczas rozmowy z Janem Kulczykiem, że minister skarbu Wiesław Kaczmarek i szef Nafty Polskiej Maciej Gierej przyjęli od Rosjan 5 mln dolarów łapówki za pomoc w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Kulczyk o rewelacjach Ałganowa poinformował szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Siemiątkowskiego, a ten sporządził w sprawie tajną notatkę i wysłał do najważniejszych osób w państwie. Z odtajnionych notatek wynikało, że Kulczyk miał nie wprost powoływać się na poparcie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, używając w rozmowie sformułowania „pierwszy” – według nieoficjalnych informacji biznesmen miał mieć pełnomocnictwo Kwaśniewskiego do rozmów. Rosyjski szpieg nie wierzył jednak, by Kwaśniewski miał realne możliwości wpłynięcia na decyzje w sprawie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Wydawać by się mogło, że skandal związany ze spotkaniem Kulczyka z rosyjskim szpiegiem zmiecie biznesmena z życia publicznego. Tak się jednak nie stało. Wprawdzie w czasie rządów PiS w latach 2005–2007 o Kulczyku było cicho, to z nową energią powróci, gdy do władzy doszła Platforma Obywatelska. 


Znamienna jest lista osób uczestniczących w pogrzebie biznesmena, który swoje interesy załatwiał w potajemnych rozmowach w restauracji z politykami - niczym drobny cwaniaczek. Dorota Kania pisze;

5 sierpnia 2015 w Poznaniu odbył się pogrzeb Jana Kulczyka. Żegnali go m.in. Lech Wałęsa oraz Aleksander Kwaśniewski wraz z małżonką. Na Cmentarzu Jeżyckim pojawiła się także pierwsza dama Anna Komorowska, były komisarz KE Janusz Lewandowski, kompozytor Jan A.P. Kaczmarek, były prezydent Poznania Ryszard Grobelny, Krzysztof Penderecki, Jan Englert, byli premierzy Jerzy Buzek i Waldemar Pawlak, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Specjalny list napisał ustępujący prezydent Bronisław Komorowski nazywając Kulczyka „jednym z największych wizjonerów polskiej przedsiębiorczości, hojnym mecenasem kultury i ambasadorem sukcesu polskich przemian.


Więcej w książce "Gry tajnych służb".
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane