Wczoraj informowaliśmy już, że PO na swoim oficjalnym profilu na Facebooku wykorzystała zdjęcie piłkarza polskiej reprezentacji Roberta Lewandowskiego. Na fotografii pojawiło się logo i informacja o finansowaniu przez partię. Wyglądało to tak:

Nic dziwnego, że ta bezwstydna agitacja została oprotestowana przez Polski Związek Piłki Nożnej. Związek zwrócił się do Platformy Obywatelskiej o "niezwłoczne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji" oraz usunięcie zdjęcia. - Oczekujemy na natychmiastową reakcję ze strony partii, jednocześnie wyrażając nadzieję, że podobna sytuacja nie powtórzy się w przyszłości - można było przeczytać w komunikacie PZPN.
Jak zareagowała na to Platforma Obywatelska? Komitet Wyborczy PO opublikował oświadczenie, które jest równie pokrętne co tłumaczenia tej partii przy wszystkich aferach, jakie dotąd były udziałem jej polityków:
Zdjęcie prezentujące wizerunek piłkarza zostało przez nas zakupione poprzez stronę Shutterstock.com i wykorzystane zgodnie z obowiązującymi prawami licencyjnymi. Ponadto fakt wykorzystania wizerunku Roberta Lewandowskiego w żaden sposób nie miał zachęcać do głosowania na Platformę Obywatelską w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Grafika ze zdjęciem piłkarza została opublikowana na portalu Facebook.com wyłącznie w ramach działań informacyjnych i profrekwencyjnych, tj. zachęcających do wzięcia udziału w wyborach, a nie agitujących za jedną z opcji politycznych.
Jasne, wszyscy w to uwierzą... Zwłaszcza że zdjęcie "zamieszczone wyłącznie w ramach działań profrekwencyjnych" zostało jednak przez Platformę Obywatelską usunięte. Komitet Wyborczy PO wyjaśnił to w sposób następujący:
Mimo że nie podzielamy wątpliwości zgłoszonych przez Polski Związek Piłki Nożnej, niezwłocznie usunęliśmy kwestionowane zdjęcie, szanując w ten sposób zarówno wizerunek piłkarza, jak i odczucia kibiców reprezentacji Polski. Jedyną osobą, która mogła poczuć się urażona, jest sam Robert Lewandowski, za co go przepraszamy, i zapewniamy, że wszyscy w Platformie Obywatelskiej jesteśmy jego największymi kibicami.