Kancelaria, po publikacji niezalezna.pl, złożyła zawiadomienie do prokuratury ws. obrazu „Gęsiarka”. Sam były prezydent sprawę bagatelizował, a o zaistniałej sytuacji mówił „jakieś obrazki zniknęły”.
Ujawniliśmy, że obraz „Gęsiarka” Romana Kochanowskiego, który znajdował się w Pałacu Prezydenckim – zniknął w okresie, kiedy prezydentem był Bronisław Komorowski. Dokładnie ten sam obraz został wystawiony na aukcji, z ceną wywoławczą 12 tys. złotych i sprzedany. Szybko wrócił jednak do domu aukcyjnego „Rempex”. – Ustaliliśmy z osobą, która go zakupiła na aukcji, że wykupimy obraz. Dom aukcyjny zwrócił pieniądze. Chodzi o to, aby osoba ta nie miała problemów z policją czy prokuraturą – tłumaczył „Rzeczpospolitej” Marek Lengiewicz, współwłaściciel „Rempexu”.
Teraz obraz zabezpieczyli policjanci. Poza tym, jak dowiedziało się RMF FM, prowadzący śledztwo wiedzą również, kto chciał sprzedać obraz. Muszą się jednak upewnić, czy zabezpieczony w „Rempexie” obraz na pewno jest tym, który zniknął z Pałacu Prezydenckiego, a także podjąć decyzję, czy sprzedający ma zaznawać jako świadek czy podejrzany o kradzież.