Portal krknews.pl jako pierwszy opisał przypadek 65-letniego Lecha Salamonowicza. Zasłużony dla Krakowa i Polski trener, twórca sztafetowych sukcesów naszego kraju, zarejestrował się na operację oka, którą powinien przejść jak najszybciej. Po wielu nieudanych próbach w końcu mu się udało. Ale termin operacji zszokował trenera - to 3 listopada 2018 r.
- napisał Lech Salamonowicz na Facebooku.„To nie żart. Pani Kopacz, a wcześniej pan Tusk zgotowali nam taki los. Tak sobie myślę. Przez 45 lat pracowałem. Często na 2 etaty. Z każdej pracy mi potrącano na służbę zdrowia. Dałem temu Państwu masę forsy, a to Państwo robi mnie w konia. Każe mi czekać na operację 3 lata. Pani premier, niech Pani nie przyjeżdża swoim Ewobusem do Krakowa, bo nie ręczę za siebie i usłyszy Pani masę cierpkich słów. Mam dość Waszych nieudolnych, pełnych kłamstw afer i nieskrywanego cynizmu rządów”
W rozmowie z portalem krknews.pl trener tłumaczy:
Napisałem ten post nie po to, aby się użalać nad sobą, ale po to, żebyśmy nie patrzyli bezczynnie na to, co się dzieje. Ja mam już 65 lat i powoli odchodzę z tego świata, bo taka jest brutalna prawda. Mnie chodzi o młodych, którzy dopiero wchodzą w życie. Ta Polska nie jest taka, o jakiej marzymy. Politycy są bezkarni.