Po dzisiejszej kompromitacji w Błoniu, gdzie Ewa Kopacz uprawiała ku uciesze internautów gimnastykę pod gołym niebem, szefowa rządu miała jeszcze odwiedzić Piaseczno. Do spotkania na piaseczyńskim rynku miało dojść o godz. 15.
Do ostatniej chwili na Ewę Kopacz czekało zaledwie ok. 40 osób. Niestety, ogłoszono im, że spotkanie zostało odwołane, bo pani premier przeszkodziły w dojeździe korki.

W mediach społecznościowych pojawiły się już jednak relacje osób czekających w Piasecznie na Kopacz. Chciały one m.in. przedstawić pani premier swoje krytyczne uwagi na temat obniżenia wieku szkolnego. Jedna z kobiet mówi wprost do kamery, że Ewa Kopacz "stchórzyła, nie dojechała".
