Małgorzata Wassermann kandyduje do Sejmu z pierwszego miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie. „Gazeta Wyborcza” zarzuciła jej, że dzieli dziennikarzy na lepszych oraz gorszych i nie chce z przedstawicielami „GW” rozmawiać. „To są obyczaje z gimnazjalnej potańcówki i wróżą jak najgorzej” – grzmiał na łamach krakowskiego wydania dziennika Michał Olszewski.
W rozmowie z Radiem Kraków Małgorzata Wassermann wyjaśniła, dlaczego odmawia dziennikarzom „Wyborczej”.
– podkreśliła Wassermann.Nie będę rozmawiała z „Gazetą Wyborczą”. Oni piszą artykuły nieprawdziwe. Oni już mnie przepraszali na Twitterze. Jak „Gazeta Wyborcza” będzie się posuwała dalej, to ja też będę dochodzić swoich racji. Jak ktoś pisze o mnie absolutną nieprawdę w zakresie faktów, to trudno, żebym ja z tymi dziennikarzami mówiła
Zapytana przez dziennikarza Radia Kraków, czy jej decyzja ma związek ze sprawami rodzinnymi, kandydatka do Sejmu odpowiedziała, że to nie ma znaczenia.
– dodała Małgorzata Wassermann.Przypisuje mi się różne cechy, których nie mam. Dziennikarze o tym wiedzą i mówią, że taka jest polityka. Z „Gazetą Wyborczą” rozmawiać nie będę