Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Komorowski szastał kasą. Przed końcem kadencji hojnie obdarował swoich współpracowników

Bronisław Komorowski, zanim przestał być prezydentem, postanowił wynagrodzić swoich najbliższych współpracowników.

Autor:

Bronisław Komorowski, zanim przestał być prezydentem, postanowił wynagrodzić swoich najbliższych współpracowników. Chodzi o niemałe pieniądze, bo w sumie na nagrody przeznaczono ponad sto tysięcy złotych. Najwięcej trafiło do szefa prezydenckiej kancelarii Jacka Michałowskiego.

Były prezydent Bronisław Komorowski przed odejściem z urzędu wyjątkowo hojnie wynagrodził swoich najbliższych współpracowników – dowiedział się „Fakt”. Tylko w tym roku na nagrody dla szefa kancelarii i innych ministrów przeznaczono dokładnie 101 tys. zł!

Jak ujawnił dziennik, najwięcej, bo aż 14 tys. zł, dostał były szef kancelarii prezydenta Jacek Michałowski. Z kolei po 13 tys. zł trafiło do sekretarzy stanu. Podsekretarze natomiast otrzymali nagrody po 11 tys. zł każdy.

Ciekawostką jest, że niektórzy z nich twierdzą, że nawet nie wiedzieli, iż otrzymali dodatkowe pieniądze! Były sekretarz stanu, zastępca szefa kancelarii, Sławomir Rybicki powiedział, że nawet gdyby nagrodę dostał, to nie zorientował się, bo wpływów na swoje konto nie śledzi – informuje „Fakt”.

O dość beztroskim wydawaniu pieniędzy z budżetu Kancelarii Prezydenta przez ekipę Komorowskiego już pisaliśmy. Spora część z 168 mln zł – tyle wynosi budżet Kancelarii Prezydenta na 2015 rok – została wydana przed odejściem Bronisława Komorowskiego.

Szczególnie duże wydatki poczyniono w ostatnich miesiącach kadencji i po przegranych przez byłego prezydenta wyborach. Na przykład kwota przeznaczona na pensje w czerwcu wzrosła w stosunku do maja z 2,5 do 3 mln zł.

Poza tym, od stycznia 2015 roku Kancelaria Prezydenta zawarła trzysta umów na usługi zewnętrzne, z czego kilkadziesiąt to zlecenia dla doradców i ekspertów – w sumie ponad 604 tys. zł. Dla porównania w całym roku 2014 na podobne usługi wydano tylko 111,3 tys. zł. Ciekawostką jest też, że sam koszt słynnej wizyty w Japonii wyniósł 1,4 mln zł.
 

Autor:

Źródło: fakt.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej